Tym razem pod obiektyw poszły ogrodowe pajęczyny.





FOT. WITOLD OCHAŁ MAKROFOTOGRAFIA, PAJĘCZYNY ODBICIA
Tym razem pod obiektyw poszły ogrodowe pajęczyny.





FOT. WITOLD OCHAŁ MAKROFOTOGRAFIA, PAJĘCZYNY ODBICIA
Kilka dni temu niebo do samego wieczora było bezchmurne. Postanowiłem wyciągnąć teleobiektyw i złapać go z jakimś ciekawym obiektem. Padło na drzewko przy drodze, a przy okazji napatoczyły się dodatkowe urozmaicenia krajobrazu.



FOT. WITOLD OCHAŁ SĘDZISZÓW MAŁOPOLSKI SŁOŃCE Z BLISKA BRZOZA SAMOTNE DRZEWO ZACHÓD SŁOŃCA
Lubię od czasu do czasu strzelić sobie małą drzemkę po południu, aby mieć siły na wieczorne i nieraz nocne szwendanie się za zdjęciami. Wczoraj było podobnie i śniło mi się, że jestem kierowcą tira 😉 Obudziłem się zlany potem, kiedy wpadłem w poślizg, bo nigdy tirem w realu nie jeździłem. Pierwsze co, to popatrzyłem na radary wyładowań i okazało się, że właśnie w niedalekiej okolicy przechodzi burza. W 10 minut byłem na jednym z punktów obserwacyjnych i efektem tego jest kilka zdjęć piorunów.



FOT. WITOLD OCHAŁ BURZA WYŁADOWANIA ATMOSFERYCZNE NOC DĘBICA PODKARPACIE
Dziś temat zupełnie odmienny od tych, które serwuję na co dzień. Któregoś dnia fotografując nocne niebo w nadziei na złapanie Perseidów, a było to kilka dni przed ich maksimum, sfotografowałem trzy dziwne kreski. Na początku byłem przekonany, że udało mi się uchwycić właśnie Perseidy, jednak podejrzany było, że aż trzy w jednym miejscu. Okazało się, że sfotografowałem poruszające się po orbicie satelity szpiegowskie NOSS, które poruszają się dwójkami i trójkami. Kilka dni później podczas maksimum Perseidów zauważyłem dwie jasno świecące „gwiazdy”, które ni stąd ni zowąd pojawiły się na niebie. To były znowu satelity NOSS! Jeśli dobrze przyjrzeć się zdjęciu widać na nim trzecią satelitę, dużo ciemniejszą od dwóch pozostałych.



Satelity szpiegowskie NOSS (Naval Ocean Surveillance System) wykorzystywane są do śledzenia łodzi podwodnych. Ich zadaniem jest wykrywanie łączności i radio-nawigacji i sygnałów sterujących uzbrojeniem, które są niemal nieprzerwanie emitowane przez okręty wojenne. Podwójne i potrójne formacje satelitów pozwalają precyzyjnie określić położenie, prędkość, zanurzanie statków podwodnych.
Już wiele razy pisałem, że najczęściej to zachody wcale nie są przepiękne. Zupełnie często, nawet latem niebo jest zasnute chmurami, albo tylko gdzieś tam, odrobinę prześwituje słońce. Tak było też i tym razem. Ale te łagodne kolory powodują, że ze zdjęć bije wręcz anielski spokój 😉



FOT. WITOLD OCHAŁ GNOJNICA POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI KRAJOBRAZY PODKARPACIA SAMOTNE DRZEWO NIEBO CHMURY
Tydzień temu zmierzała w moje okolice okazał burza. Nie chciałem jechać na punkt obserwacyjny zbyt wcześniej, bo nie lubię czekać. Co jakiś czas zerkałem na radary, ile mam jeszcze czasu. Okazało się, że albo burza przyspieszyła, albo ja nie spodziewałem się jej tak wcześnie. Na szczęście w ostatniej chwili zdążyłem i efektem jest kilka zdjęć, które zrobiłem, zanim zaczęło padać.






FOT. WITOLD OCHAŁ BURZA NA PODKARPACIU 14.08.2018 CHMURY NIEBO SZELF, WAŁ SZKWAŁOWY ŁOWCA BURZ
Zachęcony zdjęciami zrobionymi kilka dni wcześniej na ściernisku postanowiłem wybrać się w inne miejsce w poszukiwaniu beli słomy. Niestety okazało się, że w tej okolicy jest już dawno po żniwach, pola zaorane, a na niektórych posiany poplon.




FOT. WITOLD OCHAŁ GNOJNICA KRAJOBRAZ PO ŻNIWACH ŻNIWA SIĘ SKOŃCZYŁY POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI PODKARPACIE
Niespełna rok temu, w październiku fotografowałem pewną starą wierzbę. Kilka miesięcy temu doszły mnie słuchy od znajomych fotografów, że się „nieco” połamała. Postanowiłem to sprawdzić i rzeczywiście – jedna duża odnoga uległa złamaniu. W ciągu chwili drzewo straciło co najmniej połowę swojego uroku




FOT. WITOLD OCHAŁ STARA WIERZBA SZUFNAROWA PODKARPACIE WSCHÓD SŁOŃCA MGŁY
Na ubiegłą środę na rano prognozy przewidywały liczne zamglenia. Z jednej strony kusiło mnie pojechać gdzieś na zdjęcia, a z drugiej wolałem się wyspać. Postanowiłem, że jeżeli sam, bez budzika obudzę się przed świtem, to jadę. 4:08 otworzyłem oczy i na wszelki wypadek od razu podniosłem się z łóżka, żeby na powrót nie zasnąć. Na zewnątrz niestety nie było ani mgiełki, ale skoro już wstałem, to pojechałem kilkanaście kilometrów na południe i dobrze trafiłem – na bajkowy świat – bele słomy i mgliste krajobrazy. Światło zmieniało się z minuty na minutę, a ja chodziłem po ściernisku w przemoczonych butach i pstrykałem we wszystkie strony. Uwierzcie, wybranie tych pięciu zdjęć z kilkudziesięciu do wpisu nie było łatwe.





FOT. WITOLD OCHAŁ PORANEK Z MGŁAMI NA ŚCIERNISKU WSCHÓD SŁOŃCA SZUFNAROWA PODKARAPCIE
Mam niestety duże zaległości w publikowaniu zdjęć. Więcej ich produkuję, niż jestem w stanie pokazać, a nie chcę zamęczać więcej niż jednym wpisem dziennie. Dziś zdjęcia aż sprzed ponad trzech tygodni, ale warte pokazania. Na niebie spotkałem wtedy kilka ciekawych w swoim kształcie chmur.





FOT. WITOLD OCHAŁ CIEKAWE CHMURY CHMURY W GMINIE IWIERZYCE FOTOGRAFIA METEOROLOGICZNA CHMURY BURZOWE KOWADŁO