Ubiegły czwartkowy wieczór jak większość wieczorów spędziłem w terenie z aparatem. Na niebie po całym bezchmurnym dniu pokazało się kilka chmurek i liczyłem na ciekawy zachód słońca. Na miejsce fotografowania wybrałem okolicę dziwnego ni to drzewka, ni to krzaka, na którym znajdują się znaki kierunkowe do Santiago de Compostela. Jedna z dróg do tego miejsca prowadzi kilkaset metrów od mojej chałupy.




WITOLD OCHAŁ PODKARPACIE SZLAK DO SANTIAGO DE COMPOSTELA ZACHÓD SŁOŃCA ZŁOTA GODZINA




































