Na Kasprowy kolejką

Kto by pomyślał, że pod koniec października może być prawie dwadzieścia stopni na plusie i to na dodatek na szczycie Kasprowego. A tak właśnie było w tym roku. A że człowiek już nie taki młody, a na Kasprowy ktoś mądry wymyślił kolejkę linową, to czemu by z niej nie skorzystać 😉

Wyprawa na Śnieżkę

Pewnego upalnego sierpniowego dnia ni stąd ni zowąd wybrałem się na Śnieżkę. Wstępnie chciałem przespacerować się z Przełęczy Okraj do Przełęczy Sowiej czerwonym szlakiem i wrócić niebieskim przez Skalny Stół. Kiedy po niecałej godzinie dotarłem do Przełęczy Sowiej i zobaczyłem, że na Śnieżkę jest już całkiem blisko, ruszyłem dalej.

Skalne Miasto w Adršpach [2]

Tydzień temu zdjęcia ze Skalnego miasta były trochę klaustrofobiczne, dziś… wcale nie mniej. Po wyjściu ze skalnego korytarza z wąskim pomostem, ścieżka zrobiła się nieco szersza, ale droga zaczęła prowadzić pod górę i w dół. Na szczęście po wygodnych schodkach, sprzęt alpinistyczny był zbędny.

Po dwóch godzinach marszu trafiliśmy na tabliczkę w stylu „droga ewakuacyjna” i skrótami wróciliśmy do wyjścia. Na przejście wszystkimi dostępnymi tam szlakami trzeba byłoby chyba całego dnia.

Skalne Miasto w Adršpach

Będąc w okolicach Karpacza, odwiedziłem Skalne Miasto koło Adršpach w Czechach, tuż przy granicy z Polską. W związku z napiętym grafikiem miałem na spacer tylko kilka godzin, więc oglądnąłem tylko jego małą część.

Przy wejściu do Skalnego miasta znajduje się małe, urokliwe jeziorko z turkusową wodą 😉

Spacerując dalej szlakiem, wchodzi się do wąskiego „korytarza” prowadzącego między wysokimi na kilkanaście i kilkadziesiąt metrów skałami.

O ile poza Skalnym Miastem był upał ponad trzydziestostopniowy, to między skałami chwilami udało mi się zmarznąć. Za tydzień następna seria zdjęć z tego miejsca.

Szlak na Babią Górę

Dwa tygodnie temu ni stąd ni zowąd postanowiłem wyjść na Babią Górę. Jak postanowiłem, tak zrobiłem.

Wyjście zaczęliśmy zielonym szlakiem z Zawoi Markowej, po dojściu do schroniska na Markowych Szczawinach odbiliśmy na czerwony szlak prowadzący do Przełęczy Brona i dalej w lewo na Babią Górę. Zejście czerwonym szlakiem do Przełęczy Krowiarki. Całość zajęła nam z pięć i pół godziny w trzydziestostopniowym upale. Rozkosz 😉

%d blogerów lubi to: