W ubiegłą środę już od późnego popołudnia wszystkie znaki na niebie wskazywały, że może być piękny zachód słońca. W ciągu dnia nad Słowacją była potężna burza, a chmury z jej kowadła rozmywały się przez całe popołudnie, aż dotarły nad mój region. Delikatne wysokie chmurki podświetliło słońce, które chwilę wcześniej zaszło za horyzont. Nauczony doświadczeniem, mimo chłodu jak na tę porę roku, czekałem do ostatniej chwili. W końcu kolory zrobiły się wściekle różowe 😉



WITOLD OCHAŁ PODKARPACIE SIELEC BRZOZA ZACHÓD SŁOŃCA NIEBIESKA GODZINA ZBOŻE KRAJOBRAZ RÓŻOWE CHMURY NIEBO





































