Fotograficzne podsumowanie 2018 roku

Mimo słabej fotograficznie końcówki roku, zdecydowanie ubiegły sezon fotograficzny muszę zaliczyć do udanych. Ciężko było mi wybrać kilka, a nawet kilkanaście zdjęć, z których jestem szczególnie zadowolony, dlatego postanowiłem zatem wybrać po kilka z różnej tematyki. Proszę więc o poświęcenie kilku minut na oglądnięcie wspomnianych.

1. Wschody i zachody Księżyca.

Fot. Witold Ochał, wschody i zachody Księżyca 2018

2. Słońce z bliska.

Fot. Witold Ochał, słońce z bliska

3. Zjawiska optyczne na niebie (4 x halo słoneczne, 1 x halo księżycowe, 1 x słońca poboczne, 2 x słupy słoneczne).

Fot. Witold Ochał, zjawiska optyczne

4. Wyładowania atmosferyczne.

Fot. Witold Ochał, wschody i zachody pod akacjami

5. Wschody i zachody słońca pod akacjami.

Fot. Witold Ochał, wschody i zachody pod akacjami

6. Dalekie obserwacje Tatr (ok. 140 km w linii prostej).

Fot. Witold Ochał, dalekie obserwacje Tatr

7. Tęcze.

Fot. Witold Ochał, tęcze

8. Promieniste wschody i zachody słońca.

Fot. Witold Ochał, promieniste wschody i zachody słońca

9. Żółte wschody i zachody słońca.

Fot. Witold Ochał, żółte wschody i zachody słońca

10. Pomarańczowe wschody i zachody słońca.

Fot. Witold Ochał, pomarańczowe wschody i zachody słońca

11. Czerwone wschody i zachody słońca.

Fot. Witold Ochał, czerwone wschody i zachody słońca

12. Ciekawe i groźne chmury.

Fot. Witold Ochał, ciekawe i groźne chmury

13. Smugi opadowe.

Fot. Witold Ochał, smugi opadowe

14. Zdjęcia nocne.

Fot. Witold Ochał, zdjęcia nocne

15. Owady.

Fot. Witold Ochał, owady, makrofotografia

Kto dotrwał do końca – fanfary! 😉

FOT. WITOLD OCHAŁ FOTOGRAFICZNE PODSUMOWANIE 2018 ROKU

Głaz koło Groblorza „Diabli Kamień”

Niedaleko mnie w miejscowości Iwierzyce leży największy w województwie podkarpackim głaz polodowcowy. Jego wymiary nad ziemią to 330 na 175 na 150 cm. Nie wiadomo ile go jest pod ziemią. Tego na szczęście nikt nie próbował sprawdzić, no bo po co odkopywać taki unikat. Jak chyba każdy duży głaz, i ten ma swoją legendę, która głosi, że szatan miał go użyć do zniszczenia pobliskiego kościoła w Nockowej. Stąd jego nazwa „Diabli Kamień”. Jeśli nawet miałoby być trochę prawdy w tej legendzie, to diabeł nieco spudłował, bo ów kościół jest kilka kilometrów  od głazu… Druga jego nazwa to „koło Groblorza” Wiąże się to z inną legendą, że opodal (na pobliskiej grobli) mieszkał sługa dworu w Iwierzycach, którego hobby to było ostrzeliwanie bezpańskich psów.

Na kamieniu widać otwory, co wskazuje na to, że ktoś kiedyś chciał go rozłupać i wykorzystać do jakiejś jak mniemam budowy. Na szczęście nie udało się to i kamień leży zapomniany do dzisiaj. Zapomniany, bo żeby do niego trafić, trzeba się nieco postarać. Co prawda miejsce to jest zaznaczone na mapach google, ale nie dokładnie.

Gdyby ktoś był zainteresowany zwiedzaniem owego kamienia zapraszam do mnie po dokładniejsze namiary.

t. Witold Ochał, głaz koło Groblorza, Diabli Kamień
t. Witold Ochał, głaz koło Groblorza, Diabli Kamień
t. Witold Ochał, głaz koło Groblorza, Diabli Kamień
t. Witold Ochał, głaz koło Groblorza, Diabli Kamień

FOT. WITOLD OCHAŁ KAMIEŃ KOŁO GROBLORZA GŁAZ KOŁO GROBLORZA DIABELSKI KAMIEŃ IWIERZYCE POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI PODKARPACIE NAJWIĘKSZY GŁAZ POLODOWCOWY NA PODKARPACIU

Pajęczynowy zawrót głowy

Któregoś wczesnojesiennego poranka trafiłem na dosłownie „pajęczynowy zawrót głowy. Najpierw zaliczyłem kilka własnym ciałem, a właściwe głową i szyją. Dopiero wtedy zacząłem się baczniej rozglądać i okazało się, że jest ich dookoła dziesiątki. Słońce akurat operowało niziutko ponad czubkami drzew, a pajęczyny pięknie świeciły odbitym od niego światłem.

Zaczynam od tej, która zaświeciła kolorami tęczy. Często zastanawiałem się, czy jest możliwe zobaczyć w pajęczynie pokrytej rosą, tęczę. Okazuje się, że w odpowiednich warunkach tak! W jakich? Nie wiem. Szedłem i po prostu to zobaczyłem.

Fot. Witold Ochał tęcza w pajęczynie

Kolejna, zawieszona na wystającej wyżej niż pozostałe, trawce.

Fot. Witold Ochał, pajęczyna

Następna, między drzewami.

Fot. Witold Ochał, pajęczyna

Kolejna – dopiero w budowie.

Fot. Witold Ochał, pajęczyna

Między młodymi iglakami…

Fot. Witold Ochał, pajęczyna

…i koło płotu otaczającego uprawę leśną.

Fot. Witold Ochał, pajęczyna
Fot. Witold Ochał, pajęczyna

FOT. WITOLD OCHAŁ PAJĘCZYNY PAJĄKI MAKROFOTOGRAFIA O WSCHODZIE ŁADNE ŚWIATŁO DO ZDJĘĆ

Światłem i słowem malowane

Przygotowania trwały od bodajże października ubiegłego roku. Zostałem poproszony przez pracowników Starostwa powiatu ropczycko-sędziszowskiego o udostępnienie swoich zdjęć do albumu promującego powiat. Wczoraj ów album ujrzał wreszcie światło dzienne. To ponad dwustu stronicowa publikacja, ważąca 1,85 kg (sic!) z ponad dwustu zdjęciami. Okładka i dwie trzecie zdjęć jest mojego autorstwa. W sumie fajna pamiątka, zasłużyła na osobną sesję 😉

Światłem i słowem malowane, powiat ropczycko-sędziszowski
Światłem i słowem malowane, powiat ropczycko-sędziszowski
Światłem i słowem malowane, powiat ropczycko-sędziszowski
Światłem i słowem malowane, powiat ropczycko-sędziszowski

Światłem i słowem malowane, Piękno krajobrazu Powiatu Ropczycko-Sędziszowskiego w czterech porach roku

Obłoki srebrzyste | 30.06.2017

Rzadko fotografuję po zmroku, a jeśli już to kilkanaście minut po zachodzie słońca. Tak było i z tym zdjęciem. Wydawało, że wszystko co najładniejsze już się wydarzyło, kiedy na niebie pojawiło się kilka cienkich smug. Te smugi to cienie chmur.

Cienie chmur

W ciągu następnej godziny niebo nabrało ciekawych jak na noc kolorów. Pomyślałem wtedy, że tej nocy brakuje mi już tylko obłoków srebrzystych.

Coś mi mówiło, że powinny się pojawić. Intrygowało mnie to długo utrzymujące się bardzo jasne niebo. Przed jedenastą w nocy pojechałem na wzniesienie i faktycznie były.