Pierwszomajowy poranek i kilka fotek popełnionych podczas fotospaceru.




FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE ZAGORZYCE MGLISTY PORANEK
Pierwszomajowy poranek i kilka fotek popełnionych podczas fotospaceru.




FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE ZAGORZYCE MGLISTY PORANEK
Równo miesiąc temu, ósmego kwietnia miał miejsce piękny zachód słońca. Był to jeden z pierwszych w już wiosennej aurze. Zboża powolutku zaczynały się zielenić, a rzepak nieśmiało podnosił się z ziemi.




FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE GNOJNICA ZACHÓD SŁOŃCA SAMOTNE DRZEWA
Te pagórki u mnie nie takie wysokie, ale jak na nie ładnie przyświeci to można się przez chwilę poczuć jak co najmniej w Beskidzie.



Wczoraj miałem ciekawy fotograficznie poranek. Oprócz chmur, które pokazywałem wczoraj udało mi się zarejestrować bajeczny krajobraz spowity delikatnym, rozproszonym mgiełką, światłem. I jeszcze kilka zwierzątek na deser.




FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA I PRZYRODY SARNA BAŻANT BOCIAN NOCKOWA
5:45
Wyjeżdżam na jedno z wyższych wzniesień w mojej okolicy. Słońce wstało kilkadziesiąt minut temu. Nad zachodnią stroną horyzontu rozpościerają się okazałe pasiaste chmury podświetlone od dołu słońcem. To książkowy przykład chmur altocumulus stratiformis undulatus. Piękniejszego poranka nie mogłem sobie wymarzyć.





FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE WIŚNIOWA NIEBO CIEKAWE CHMURY ALTOCUMULUS STRATIFORMIS UNDULATUS METEOFOTOGRAFIA FOTOGRAF POGODY
W taką pogodę nie chciało się podnosić rano z łóżka. Jak tylko znalazłem się na miejscu przestałem rozpamiętywać ciepłą pościel. Miękkie poranne światło nieśmiało wyzierającego zza chmur i mgieł słońca wynagrodziło moje niewyspanie.





FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE ZAGORZYCE PORANEK PORANNE ŚWIATŁO
Rzepak ma swój urok, nikt temu chyba nie zaprzeczy. Ja wypatrzyłem go na łączce, gdzie musiał się sam zasiać.
Wczorajszy poranek miał coś w sobie. Niespiesznie wstałem z łóżka, zjadłem śniadanie, kiedy zza chmur zaczęło wyłaniać się słońce. Było już po siódmej. Mimo obfitej rosy postanowiłem udać się na krótki fotospacer.




FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA ZAGORZYCE PODKARPACIE RZEPAK WIEJSKIE KLIMATY
To jeszcze nie burze, tylko punktowe intensywne opady deszczu, ale cieszy fakt, że w końcu coś się zaczyna dziać ciekawego w pogodzie w moim regionie. Około południa nieopodal pojawiła się widowiskowa komórka konwekcyjna. W kilkanaście minut zareagowałem i pojawiłem się na swoim punkcie obserwacyjnym. Miałem szczęście, bo opady przechodziły bokiem i udało mi się zrobić kilka zdjęć.




FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODLASEK PODKARPACIE KONWEKCJA OPADY DESZCZU KOMÓRKA KONWEKCYJNA
Na początku kwietnia przechadzałem się wieczorem w poszukiwaniu kadrów w okolicy, którą, wydawało mi się, że dobrze znam. A jednak okazało się, że na jeden „szczegół” krajobrazu do tej pory nie zwróciłem uwagi. Potężny pień wierzby, która niedawno została ogłowiona. W poprzednich latach, kiedy tam spacerowałem musiała być okazała, z gałęziami. Nie mam pojęcia, jakim cudem umknęło to mojej uwadze…

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE GNOJNICA SAMOTNY PIEŃ OGŁOWIONEJ WIERZBY
Kilka lat temu odwiedziłem kilka bieszczadzkich cerkwi.






FOT. WITOLD OCHAŁ BIESZCZADY FOTOGRAFIA ARCHITEKTURA CERKIEW