Krokusy nareszcie rozkwitły pełną parą. Pojawiło się kilkanaście pracowitych pszczół.




Krokusy nareszcie rozkwitły pełną parą. Pojawiło się kilkanaście pracowitych pszczół.




Nie tylko kwiatki zwiastują rychłą wiosnę. W ciągu ostatnich dni spotkałem już pierwsze owady.
W poniedziałek spotkałem… piórolotka. Wylądował znienacka na krokusach, którym akurat robiłem zdjęcie. Na łodyżce ciemiernika siedziała sobie malutka biedronka. Na trzepaku siedziała sobie mucha ze swoją niewielką zdobyczą. Tuż obok swój żywot przedwcześnie zakończyła ochotka. W domu obudził się złotook i przysiadł na zielonej ścianie w nadziei, że nikt go nie zauważy. Niestety został wyproszony do piwnicy.





Kiedy w niedzielę, po tygodniu zachmurzenia wyjrzało na chwilę słońce postanowiłem sprawdzić co słychać w najbliższej okolicy. Liczyłem na jakieś oznaki wiosny, ale niewiele ich znalazłem… Przyznać jednak muszę, że powoli, powoli wyrastają młode listki, a trawa na co bardziej podmokłych terenach zaczyna się zielenić.




Przez ostatnie dni zrobiłem kilka zdjęć ogrodowym krokusom i przebiśniegom w przerwach między deszczem i wiatrem.





Pogoda nas nie rozpieszcza, ale zdarzają się chwile ze słońcem i bez deszczu, kiedy można wybrać się na małą przechadzkę z aparatem.





FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAF KRAJOBRAZU ZAGORZYCE
Pierwsze śnieżyczki zakwitły już tydzień temu. Ale jakoś ociągałem się z ich sfotografowaniem, a później z zamieszczeniem wpisu. W niedzielę korzystając z ładnej pogody zaszedłem do ogródka aby je uwiecznić. W zeszłym roku były o podobnej porze.



Środek dnia, wczesne popołudnie. Wypogodziło się na tyle, że postanowiłem trochę rozprostować kości.





FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAF KRAJOBRAZU ZAGORZYCE
W dolince nic nie zapowiadało takiego spektaklu, ot zwykła chmura. Natomiast kiedy wyszedłem na wzniesienie okazało się, że pada z niej deszcz podświetlony zachodzącym słońcem.






FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAF KRAJOBRAZU ZAGORZYCE ZACHÓD SŁOŃCA
Wyszedłem na spacer, kiedy było ponuro i pochmurno, od czasu do czasu posypywał śnieg. Nic nie zapowiadało takiego spektaklu na niebie, jaki ukazał się moim oczom po kilku chwilach. Trwało to niecałą godzinę, a potem niebo znów zachmurzyło się na dobre.




FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAF KRAJOBRAZU ZAGORZYCE ŚNIEŻNA KONWEKCJA METEOFOTOGRAFIA
No właśnie, jaka to pora roku. Bo na styczeń na pewno nie wygląda.




FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAF KRAJOBRAZU ZAGORZYCE