Wreszcie dopisało mi szczęście z tęczą. Co prawda padał deszcz, ale byłem schowany w samochodzie i nie musiałem się tym przejmować. Było jeszcze dość wcześnie (krótko po 18-stej), stąd tęcza jest niska.
FOT. WITOLD OCHAŁ SĘDZISZÓW MAŁOPOLSKI POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI PODKARPACIE FOTOGRAFIA METEOROLOGICZNA ZJAWISKA OPTYCZNE NA NIEBIE TĘCZA
Kolejne zdjęcia tej samej burzy co wczoraj, tylko z innej miejscówki, odległej o ok. 10 km od poprzedniej. Musiałem się spieszyć, aby burza mnie nie wyprzedziła 😉
W niedzielę 5 sierpnia nad moją okolicę wędrował rozległy układ burzowy. Zaliczyłem dwie miejscówki i na obydwu udało mi się złapać czoło frontu. Dziś relacja z pierwszego miejsca.
Na pierwszym zdjęciu trzy panoramy wału szkwałowego zrobione w odstępie 2,5 minuty.
Spróbowałem i ja swoich sił w fotografowaniu Perseidów i przy okazji Drogi Mlecznej. Byłem świadkiem spadania dwóch potężnych bolidów pozostawiających po sobie długo utrzymujące się ślady, ale tylko jeden z nich udało mi się zarejestrować (23:08). Zdjęcie robione na ogniskowej 10 mm, więc można sobie wyobrazić jak długą smugę zostawił po sobie Perseid.
Grubo po północy (1:57) złapałem jeszcze jednego Perseida godnego uwagi, ale już nie tak spektakularnego jak ten pierwszy.
W międzyczasie zrobiłem kilka panoram Drogi Mlecznej, poniżej jedna z nich:
FOT. WITOLD OCHAŁ PERSEIDY 2018 12/13 SIERPNIA NOCKOWA SZKODNA PODKARPACIE DROGA MLECZNA MILKY WAY AKACJE ASTRODRZEWKO
Wczoraj nastawiałem się na popołudniowe polowanie na burzowe chmury. Niestety konwekcja zaczęła się w nieco innym rejonie i u mnie nie spadła ani kropla deszczu. Czekałem jednak cierpliwe i około 20-stej w niedalekiej okolicy rozszalała się praktycznie stacjonarna burza. Z bezpiecznej odległości mogłem podziwiać nocne wyładowania pojawiające się 1/3 horyzontu. Trzeba było mieć trochę szczęścia, żeby wycelować obiektywem akurat tam, gdzie pojawi się piorun. W ciągu półtorej godziny zrobiłem około dwustu zdjęć, a na dwudziestu zarejestrowały się wyładowania. Najciekawsze poniżej.
Pierwsze trzy fotografie zrobione, gdy było jeszcze całkiem jasno.
Na poniższym zdjęciu przykład wyładowania zwanego „anvil crawler” – to typ wyładowania wewnątrzchmurowego.
Kolejne zdjęcia zrobione już po 21-szej. Niesamowite są te kolory. Sam zastanawiam się, od czego zależy ten odcień chmur przy różnych wyładowaniach…
Jeśli na niebie nie ma jednej chmurki, lubię wyjść na spacer nieco wcześniej, na około dwie godziny przez zmrokiem. Mimo, że słońce świeci całą swoją mocą, światło jest już miękkie i niezbyt ostre.
FOT. WITOLD OCHAŁ ZAGORZYCE POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI PODKRAPCIE FOTOGRAFIA KRAJOBRAZU POLNE DROGI POLA
Kiedy fotografowałem ostatnie zaćmienie Księżyca, po mojej prawej stronie na niebie znajdowało się mocno rozwiane kowadło jakiejś komórki burzowej. Wyglądało bardzo fotogenicznie.
FOT. WITOLD OCHAŁ NOCKOWA POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI PODKARPACIE KRAJOBRAZ FOTOGRAFIA METEOROLOGICZNA CIEKAWA CHMURA KOWADŁO PO BURZY
Jeden aparat zawsze jeździ ze mną w samochodzie. To na wszelki wypadek, gdyby coś ciekawego działo się na niebie. Dziś kilka pojedynczych chmurek, które spotkałem zupełnie nieplanowanie.
28 lipca natknąłem się na pokaźną chmurę z opadami deszczu gdzieś tam na jej końcu i bladą tęczą.
19 lipca wracając z pracy zauważyłem ciemną chmurę nad drogą. Pomyślałem, że idealnie komponuje się z otoczeniem.
cof
1 sierpnia natknąłem się na potężnego cumulonimbusa nad drogą w pobliskim miasteczku. Kilkadziesiąt minut później powstała z niego solidna burza.
29 lipca nad moje rejony nadciągał potężna chmura burzowa z okazałym szelfem. Wyjechałem jej na spotkanie, ale niestety, a może stety ominęła mnie bokiem. Było już po zachodzie słońca, a ja fotografowałem ją ze znacznej odległości – około 20 – 25 kilometrów. Udało mi się za to złapać mały gratis do chmury szelfowej – jeden skromny piorunek.