Ktoś coś zgubił. Zabrać do Biura Rzeczy Znalezionych? Na policję? Hm… zostawiłem na miejscu 🙂

Ktoś coś zgubił. Zabrać do Biura Rzeczy Znalezionych? Na policję? Hm… zostawiłem na miejscu 🙂

Kolejny owad przyłapany w wieczornych okolicznościach. Tym razem znudzony pluskwiak, który snuł się jak cień po ździebełku.


W ostatnich promieniach słońca wygrzewał się niewielki pajączek.

Późnym wieczorem w gęstej trawie wylądowała ta malutka ciemka. Natura nie obdarzyła jej zbyt pięknymi kolorami, ale doskonale zdawała sobie sprawę, że wieczorne słońce udekoruje jej pelerynkę.


Dobrze posiedzieć chwilę na trawce w świetle zachodzącego słońca i podumać nieco nad swoim kruchym losem. Z tego założenia wyszła jedna taka kobyliczka.

Że zmięki żółte (Rhagonycha fulva) są romantyczne nie trzeba nikomu udowadniać.

Nie mam zbytniego szczęścia do wszelkich skaczących istot. Tym razem jednak trafiłem na mało ruchliwy obiekt.

Na polach i łąkach czuć już, że to lipiec, prawdziwe lato. Wczorajszy pierwszy dzień lipca pożegnałem razem z ładnie podświetloną chmurką.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAF KRAJOBRAZU ZAGORZYCE ZACHÓD SŁOŃCA
Dzisiaj mała parada much, na trzech pierwszych to chyba ta sama rodzina, a może nawet gatunek.




Jak się wszystkiego nie da zjeść na raz, to zapasy trzeba zakonserwować.

