Środa rano nie napawała optymizmem. Zapowiadanych mgieł nigdzie nie widziałem. Radość nie do opisanie, kiedy zajechałem na upatrzoną miejscówkę, a tam nisko ścielące się mgiełki.
Ubiegła środa była zdecydowanie wyjątkowym dniem. Rano fotografowałem urokliwe mgiełki na łące i w lesie, a wieczorem miał miejsce krwistoczerwony zachód słońca. Czegoś takiego jeszcze nigdy nie widziałem…a może i widziałem, ale na pewno nie fotografowałem. Ociągałem się z wieczornym wyjściem w teren nie licząc na ciekawe warunki. Tak też było, dopóki słońce nie schowało się za horyzontem. Wtedy niebo zaczęło nabierać kolorów, a ja biegać po polach jak w amoku 😉
FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAF KRAJOBRAZU ZAGORZYCE PODKARPACIE KRWISTOCZERWONY ZACHÓD SŁOŃCA NIEBIESKA GODZINA CUDA NA NIEBIE
W ubiegły wtorek kiedy jeszcze wszyscy spali, a na zewnątrz było zupełnie ciemno udałem się w niedawno odkryte miejsce, gdzie niezawodnie pojawiają się niskie mgiełki. Tak też było i tym razem.
Na niebie nie było jednej chmurki, ale za to wisiał cieniuteńki sierp księżyca.
FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAF KRAJOBRAZU KAMIONKA ŚWIT MGŁA
To było dokładnie dwa tygodnie temu. Pogoda cały dzień była dynamiczna. Na przemian padało i świeciło słońce. Od znajomych dostawałem informacje, że pojawiają się tęcze. Zaraz po pracy pojechałem pod akacje w nadziei, że się uda i mnie także dopisze szczęście. Niestety, spędziłem tam dwie godziny i prawie cały czas lało.
Dopiero, kiedy słońce zaszło, zaczęło się powoli rozpogadzać i o dziwo to właśnie wtedy zrobiłem moim zdaniem najciekawsze zdjęcia.
Wtorkowy poranek, korzystając z wolnego dnia, spędziłem oczywiście w lesie. Dzień zacząłem na zamglonej łące, o czym wkrótce, a zaraz potem podjechałem do lasu, gdzie spędziłem kilka godzin. Pogoda była iście letnia, ciepło i słonecznie.
FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAF KRAJOBRAZU REZERWAT ZABŁOCIE LAS JESIENNY JESIENNE KOLORY PORANNY SPACER PO MGLISTYM LESIE
W ostatni piątek nie było jeszcze takiego upału jak dzisiaj, ale od czasu do czasu zza chmur przebłyskiwało słońce. Wybrałem się polną drogą wzdłuż pobliskiego wzniesienia sprawdzić jak się ma jesień.
FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAF KRAJOBRAZU ZAGORZYCE GNOJNICA DOMARAZ PODKARPACIE JESIENNE KRAJOBRAZY KOLOROWE DRZEWA LIŚCIE
W czwartek rano niebo było zasnute chmurami. W ciemno pojechałem na wcześniej upatrzone miejsce, w którego okolicy często fotografowałem, ale nigdy tego konkretnego drzewka. Chmury na szczęście nie okazały się na tyle gęste, żeby nie przepuścić słonecznego światła.
Pierwsze zdjęcie zrobiłem przed wschodem, drugie o wschodzie, a trzecie kilkanaście minut po.
FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAF KRAJOBRAZU ZAGORZYCE PODKARPACIE WSCHÓD SŁOŃCA PRZED ŚWITEM PORANEK
Pierwsze zdjęcie zrobiłem pod koniec września. Wdepnąłem do lasu tylko na chwilkę, bo wcześniej fotografowałem już o wschodzie słońca. Przeszedłem niewielki kawałek, a udało mi się złapać fajną delikatną mgiełkę w ciepłym świetle.
Drugie zdjęcie zrobiłem kilka dni później. Zauważyłem te promienie we wstecznym lusterku samochodu. Pewnie jadąc wznieciłem kurz z drogi i tak powstały te promienie.
FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAF KRAJOBRAZU CZARNA SĘDZISZOWSKA PROMIENIE W MGLE LAS
To co działo się w ubiegłotygodniowy poniedziałek pod akacjami, to nie wszystko. Chwilę później mgła zaczęła się podnosić i nasuwać na wzniesienie. Przez kilkadziesiąt minut z odległości stu metrów nie było widać akacji. A później powoli zaczęło przebijać się słońce, a wokół niego pojawił się subtelny wieniec słoneczny, widoczny na trzecim zdjęciu.
FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAF KRAJOBRAZU NOCKOWA AKACJE MGŁA ZAMGLONE WIENIEC SŁONECZNY W MGLE