Czternaście dni. Tyle trwał mój przymusowy odwyk od fotografowania. Choroba, praca, kiepska pogoda, to przyczyny tego stanu rzeczy. Wczoraj mogłem w końcu wyjść na spacer, zażyć witaminy D i przy okazji zrobić troszkę fotek. Dziś pierwsza sesja, a na tapecie „moje” wierzby.
FOT. WITOLD OCHAŁ ZAGORZYCE WIERZBY FOTOGRAF PODKARPACIE POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI PEJZAŻ
Niby liście drzew zmieniły swoje kolory, ale te kolory nie były w tym roku bardzo intensywne. Przynajmniej w mojej najbliższej okolicy. Kiedy jedne drzewa były już przebarwione, inne pozostawały zielone i takie opadły. Zdjęcia zrobione w pochmurny dzień pod koniec października.
FOT. WITOLD OCHAŁ JESIENNY KRAJOBRAZ ZAGORZYCE POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI PODKARPACIE W POLACH
Tydzień temu w sobotę miał miejsce bardzo ładny wschód słońca. Kilka chwil wcześniej, zanim wzeszło słońce kolory były nieco inne. To nieprawdopodobne jak zmienia się świat w zależności od warunków oświetleniowych.
Nie możemy narzekać na pogodę mijającej jesieni. Praktycznie do początku listopada było bardzo ciepło jak na tę porę roku. Co prawda jesienne kolory na drzewach nie utrzymywały się aż tak długo jak w innych sezonach, ale słoneczna aura nam to wynagrodziła. Poniżej zdjęcia zrobione w bukowym lesie w połowie października.
FOT. WITOLD OCHAŁ FOTOGRAFIA KRAJOBRAZU PODKARPACIE PSTRĄGOWA LAS JESUENIĄ JESIENNE DRZEWA JESIENNE LIŚCIE
Wczoraj rano, mimo choroby zerwałem się przed świtem i pojechałem na zdjęcia. Panował delikatny mróz i bezwietrzna pogoda. Już prawie odwykłem od takich widoków na niebie, jakie na mnie czekały. Naładowałem swoje wewnętrzne baterie i grzecznie wróciłem do domu dalej chorować.
FOT. WITOLD OCHAŁ WSCHÓD SŁOŃCA AKACJE NOCKOWA POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI PODKARPACIE
W poniedziałek niedługo po wschodzie słońca wyglądnąłem na zewnątrz, a tam na niebie okazałe chmury, zwane altocumulus stratiformis. Szybko pojechałem na pobliskie wzniesienie, gdzie zrobiłem im szeroką (180°) panoramę.
W sobotę, 10 listopada pogoda była taka sobie, ale miała miejsce inwersja temperatury, a w takich warunkach można liczyć na ciekawe zjawiska optyczne. Nie myliłem się.
Po pierwsze słońce niesamowicie falowało przechodząc przez kolejne warstwy atmosfery, co widać na kolejnych zdjęciach, ale przede wszystkim na krótkim timelapsie (film na końcu wpisu lub pod linkiem). Timelaps wyszedł tak sobie, ale oddaje istotę zjawiska refrakcji atmosferycznej. Nie będę się rozpisywał o tym zjawisku, więcej można poczytać w artykule okraszonymi moimi fotografiami na portalu pogodowym DobraPogoda24.
Drugie zjawisko, które uchwyciłem, to zjawisko green flash (pierwsze zdjęcie). Tym razem bardzo, bardzo subtelne i trzeba się mocno wpatrzyć w zdjęcie, żeby zauważyć kilka zielonych pikseli u góry tarczy słonecznej.
Zaglądnąłem co tam ciekawego u wierzb po tym, jak jedna z nich się przełamała się na pół. I mam dobre wieści. Gałęzie zostały odcięte, ale pień póki co został. Z tej okazji postanowiłem uwiecznić je w specjalnych okolicznościach przyrody – z Drogą Mleczną.
FOT. WITOLD OCHAŁ WIERZBY MILKY WAY DROGA MLECZNA ZAGORZYCE
Wszedłem do lasu, a tam w najlepsze trwała wycinka drzewa. Miałem zamiar pospacerować w ciszy i spokoju, ale tym razem nie było mi to dane. Po wycince las zazwyczaj wygląda tragicznie, głębokie koleiny po maszynach, porozrzucane gałęzie. Przeczytałem gdzieś, że niezależnie od zapotrzebowania na drewno lasu co roku wycina się tyle samo. Dziwne…
FOT. WITOLD OCHAŁ JESIENNY KRAJOBRAZ LAS PEJZAŻ ZŁOTE LIŚCIE