Zamek w Mosznej

Tego lata udało mi się nareszcie wyjechać na kilka dni w okolice Karkonoszy, co planowałem od kilku lat… A że zaczyna się długi sezon ogórkowy na owady, to od czasu do czasu wtrącę coś na temat w/w.

Zamek w Mosznej w woj. opolskim słynie z dużej ilości wieżyczek. Sam nie liczyłem, a źródła różnie podają. W każdym razie jest ich kilkadziesiąt. Niektórzy mawiają o zamku, że jest spełnieniem wizji pijanego dekoratora. Cokolwiek wypił, wciągnął, czy powąchał, efekt wygląda imponująco.

Puchowa pościel

– Mięciutka pościel puchowa, to jest to. Można się wyspać do woli. Zwłaszcza teraz, kiedy dzieci nareszcie poszły do szkoły i mam całe przedpołudnie dla siebie – cieszył się tata – much z rozpoczęcia roku szkolnego.

Ja do szkoły nie pójdę!

Różne sposoby wymyślał pajączek Zdzisiu, żeby nie pójść dziś do szkoły. Między innymi przykleił się siecią do źdźbła trawy. Nic to jednak mu nie pomogła, mama z tatą osobiście odstawili go do łąkowej podstawówki.

Niby apatyczna

Zimno, ponuro i owadów jak na lekarstwo. Tą zbłąkaną pszczółkę spotkałem na liściu przydrożnego chwastu. Była ospała i apatyczna. Sądziłem, że to jej ostatnie godziny Jakież było moje zdziwienie, kiedy po krótkiej sesji dynamicznie wzbiła się w powietrze.


Pszczoła miodna (Apis mellifera)

Kroczek w bok

Nigdy nie widziałem, czy one faktycznie chodzą bokiem, czy to tylko taka nazwa…

Ten tutaj bokochód (Xysticus) nie miał zamiaru ruszać się z miejsca, wygrzewał się w sierpniowym słoneczku i konserwował swoją opaleniznę.


Bokochód (Xysticus)

Balans

Balans na chybotliwej trawie to ulubione zajęcie spotkanej przeze mnie błonkówki. Najlepiej jak dosyć mocno wieje wiatr. Jest w tej komfortowej sytuacji, że jak już straci równowagę, to nie spadnie na łeb na szyję, tylko rozłoży skrzydła i odleci.