Na gorącym uczynku

Tego pluskwiaka nakryłem, jak próbował podprowadzić rolnikowi jedno ziarno ze źdźbła. Mocował się z nim dosyć długo zapierając się tylnymi nogami, ale rady nie dał. Wyszło mu to na zdrowie, bo zboże było niedojrzałe.

Tchórzliwy rycerz Witosław

Na łące nad stawem żył rycerz Witosław. Może i miał piękną błyszczącą, zieloną zbroję, ale odwagą nie grzeszył. Kiedy nad stawem nad samą wodą zagnieździła się potężna Ważka o dwóch głowach, władca łąki Szerszeń Hipolit zwołał rycerzy, aby ją zgładzili. Żaden nie poradził sobie z Ważką. Padali martwi jak muchy. Przyszła i kolej na Witosława. Skradał się do Ważki pomiędzy trawami, drżąc ze strachu. Kiedy wreszcie zobaczył jej wielkie żółte oczy, krzyknął ze strachu tak głośno, że Ważka zaskoczona wpadła do stawu, zachłysnęła się wodą i dokonała swojego żywota. Witosław nie bardzo wiedział co się stało, ale na wszelki wypadek się wycofał. Na łące został okrzyknięty bohaterem.

Wałek do Ciasta

Ostatnio nazwałem ją Beczką. Po zrobieniu tego zdjęcia zyskała nową ksywę – Wałek do Ciasta. Jedno i drugie doskonale do niej pasuje… Mowa oczywiście o Matyldzie. Jeśli będzie tyła w takim tempie, strach się bać, co będzie pod koniec zimy.

Matylda

Matylda