Siedział sobie spokojnie, a okazało się, że czeka na swoją partnerkę do tańca.

Lejkowiec labiryntowy (Agelena labyrinthica)
Siedział sobie spokojnie, a okazało się, że czeka na swoją partnerkę do tańca.

Małe gąsienice ciągle oblegają mój krzak wikliny. Część ich zniknęła razem z listkami (zostały tylko żyłki). Na ich miejsce pojawiły się nowe.



Azalie już prawie przekwitają, więc zdjęcia archiwalne, ale rododendron jest w pełnym rozkwicie.






– Jak to w ogóle jest możliwe, że moje dzieci są takie brzydkie, a ja jestem taki ładny… – zastanawiał się złotook pospolity (Chrysoperla carnea). I miał rację, gdyż larwy złotooka są wyjątkowo nieurodne.

Dziś zmiana tematu, bo trochę zaniedbałem kwiatki…
Ostatnio zakwitły orliki… … bratki kwitną cały czas… … nieśmiało rozkwita łubin.



– Nareszcie przestało padać. Jeszcze niech tylko te krople wyparują, bo ciężko się między nimi ułożyć do opalania.

Wyszedłem, żeby rozwiesić pranie. Ale na sznurku do bielizny już coś wisiało….

– Przyleciałam do stołu, a na stole pusto? Co to za gospodarze? Gdzie słynna polska gościnność?

– Ja tam wolę mocne kolory. Pomarańcz jest stworzony dla mnie. A lekki dodatek szarego dodaje tylko smaku.


Motylki udaje mi się fotografować nader rzadko. Tym większa moja radość z tego okazu.
