Niby taki pospolity, a do tej pory go nie spotkałem. W sobotę, przechadzając się po lesie zauważyłem coś czarnego na pniu po ściętym drzewie. To żuk leśny (Anoplotrupes stercorosus) uciął sobie małą przedpołudniową drzemkę.


Niby taki pospolity, a do tej pory go nie spotkałem. W sobotę, przechadzając się po lesie zauważyłem coś czarnego na pniu po ściętym drzewie. To żuk leśny (Anoplotrupes stercorosus) uciął sobie małą przedpołudniową drzemkę.


W ubiegłą sobotę po raz pierwszy miałem okazję fotografować nocne wyładowania atmosferyczne. Burza była w bezpiecznej odległości ode mnie (ok. 40-55 km). Między burzą a moim miejscem fotografowania nie było żadnych chmur. Idealne warunki. Udało mi się zarejestrować kilka wyładowań. Moim zdaniem najciekawsze poniżej.



WITOLD OCHAŁ PODKARPACIE MAŁOPOLSKA WYŁADOWANIA ATMOSFERYCZNE BURZA WIOSNA
Groźne chmury na niebie zwiastują albo całkowitą porażkę fotograficzną, albo super warunki. Wszystko zależy od tego, czy słońce na sam koniec dnia zdoła się przebić przez ich warstwę. W poniedziałek wystąpiła ta druga opcja i krótko przed zachodem niebo zaczęło się malować całą gamą kolorów.




WITOLD OCHAŁ PODKARPACIE NOCKOWA AKACJE ZACHÓD SŁOŃCA KOLOROWO NA NIEBIE WIOSNA CHMURY DESZCZOWY DZIEŃ
Intensywne promienie zmierzchowe pojawiły się wieczorem, 29 kwietnia na niebie. Promienie zmierzchowe, to nic innego jak smugi światła powstające na skutek przedostawania się światła słonecznego przez szczeliny w chmurach. Na zachodzie kraju znajdowały się wysokie burzowe cumulonimbusy i to one spowodowały to zjawisko.

WITOLD OCHAŁ PODKARPACIE ZAGORZYCE PODLASEK PROMIENIE ZMIERZCHOWE CREPUSCULAR RAYS NIEBO CHMURY ZACHÓD SŁOŃCA
Jeden raz tylko udało mi się zrobić zdjęcie szerszeniowi i było to sześć lat temu. Od tamtej pory robiłem wiele podejść, ale nigdy nie udało mi się go sfotografować w miarę dobrze. Kilka dni temu zauważyłem jednego szerszenia na krzaku berberysu. Był tak pochłonięty zbieraniem nektaru, że nie zwracał na mnie uwagi. Co prawda był bardzo ruchliwy, ale udało się zrobić kilka ujęć.



Małe to było i włochate. Że małe to wiedziałem wcześniej, że włochate przekonałem się dopiero na ekranie monitora. Nie licząc na dobre zdjęcie postanowiłem jednak to coś sfotografować. Nie potrafię określić nawet, czy to muchówka, ćma, czy jeszcze coś innego.


Brawo dla kogoś, kto wymyślił nazwę tego chrząszcza. Że myszaty to jeszcze jestem w stanie zrozumieć, bo nawet podobny do myszy, ale podrzut…. hm…


Będzie potomstwo. Nie przeszkodziłem.

Tak się składa, że ostatnio nie ma jakichś spektakularnych zachodów. Na szczęście mam jeden (z kilku) zaległy sprzed około dwóch tygodni. Nabiegałem się wtedy sporo, bo chciałem sfotografować nie tylko brzozy, ale także sad, który chwilkę temu tutaj pokazywałem.




FOT. WITOLD OCHAŁ SIELEC POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI ZACHÓD SŁOŃCA FOTOGRAF POGODY
Kwitnące rzepaki to jeden z elementów krajobrazu, na który zawsze czekam. Wsiadam wtedy w auto, jeżdżę po okolicy bliższej i dalszej i podziwiam sobie te zielono żółte krajobrazy. W upatrzonych miejscach zatrzymuje się na dłuższe chwilę spacerując między polami rzepaku, dopóki ich zapach mi się nie znudzi 🙂




