Kiedy już się naje, to lubi zająć jakieś wygodne miejsce, wykonać toaletę i poobserwować okolicę.



Matylda

Matylda
Kiedy już się naje, to lubi zająć jakieś wygodne miejsce, wykonać toaletę i poobserwować okolicę.




Hm… może się naoglądała na fejsbuku, że to taka moda, a może miała taki kaprys. W każdym bądź razie Matyldoza postanowiła porobić trochę min do obiektywu.




…tym razem jednak z małym, kudłatym dodatkiem.


Wczoraj miałem wolny dzień i jednocześnie dopisała pogoda. Co za zbieg okoliczności 😉 Dzięki temu mogłem cały dzień słuchać rechotu żab w ogrodowym stawie. Z jedną nawet bliżej się zaznajomiłem. [film]


Matylda nabiera intensywnie ciałka. Czasami nie nadążam nakładać jej kolejnych porcji mięsnych kąsków 😉 A w przerwach na jedzenie uwielbia się wylegiwać i wiązać sadełko w jesiennym słońcu od czasu do czasu poziewując.


Z popołudniowych promieni słonecznych korzystała miniaturowa jaszczurka. Wśród gałązek bukszpanu wydawało jej się, że jest niewidoczna.



Zimy na razie nie będzie. Matylda nadal się lini i nie nabiera ani trochę tłuszczyku.

– Poudaję trochę ptaszka. Siądę sobie cichutko między gałęziami a kiedy nadleci ptaszek, ja go cap! I obiadek gotowy – Matylda lubi przesiadywać na wysokich miejscówkach, skąd ma dobry widok na cały ogród. Niestety lubi też polować na ptaki.

Nie mam pojęcia co go tak zmęczyło, czy praca przy przedłużaniu gatunku, czy moja osoba bijąca mu i jego wybrance pokłony, bo przecież musiałem zalegnąć na ziemi, czy może po prostu raziło go słońce. Życie erotyczne żab musi być chyba mało urozmaicone, skoro panom Żabom zdarzają się takie rzeczy…. ale z drugiej strony, czemu by się nie zdrzemnąć, kiedy to trwa tak długo…
