Niezawodnie | Jednorek kosaćcowy

W ogrodzie rośnie kilka skupisk irysów. Niezawodnie co roku pojawia się na nich jednorek kosaćcowy (Mononychus punctumalbum. Tak było i w ubiegłym sezonie.

Kiedy chciałem mu zrobić kilka fotek i złapałem dłonią łodygę, ten uznał widocznie, że na moim palcu będzie się prezentował lepiej niż na zielonej roślinie.

Fot. Witold Ochał, jednorek kosaćcowy, makrofotografia
Jednorek kosaćcowy (Mononychus punctumalbum)

Zdjęcia z 31 maja.

Prawie jak cud narodzin

Na początku czerwca udało mi się na niewielkiej łące spotkać kilka pasikonikowatych (Tettigoniidae) usiłujących wydostać się ze swojej wylinki. Pasikoniki zazwyczaj linią się kilka razy, a swoją wylinkę najczęściej zjadają…

Poniżej zdjęcia jednego z nich podczas końcowego stadium linienia i chwilkę później z jeszcze nie rozprostowanymi czułkami.

Fot. Witold Ochał

Pasikonikowate (Tettigoniidae)
Fot. Witold Ochał

Pasikonikowate (Tettigoniidae)

Z

W pochmurny dzień | Modraszek ikar

Pogoda była wtedy nijaka. Dosyć ciepło, ale warstwa chmur skutecznie uniemożliwiała promieniom słońca dostanie się do poziomu ziemi. Na dawno nie koszonej łące spotkałem sympatycznego modraszka ikara (Polyommatus icarus).

Fot. Witold Ochał, makrofotografia, motyle

Modraszek ikar (Polyommatus icarus)
Fot. Witold Ochał, makrofotografia, motyle

Modraszek ikar (Polyommatus icarus)
Fot. Witold Ochał, makrofotografia, motyle

Modraszek ikar (Polyommatus icarus)
Fot. Witold Ochał, makrofotografia, motyle

Modraszek ikar (Polyommatus icarus)

Nieśmiałość w genach | Pasikonikowate

Maj, to tradycyjnie miesiąc, kiedy robię najwięcej zdjęć owadów. Tego małego pasikonikowatego (Tettigoniidae) spotkałem w drugiej połowie maja. Za wszelką cenę próbował ukryć się przede mną w żółtym kwiatku i jak na złość obracał ogonkiem do obiektywu.

Fot. Witold Ochał, makrofotografia
Pasikonikowate (Tettigoniidae)
Fot. Witold Ochał, makrofotografia
Pasikonikowate (Tettigoniidae)

Oczy duże i czerwone

Dawno nie było u mnie zdjęć owadów. Chyba jest już najwyższa pora, żeby przynajmniej od czasu do czasu wrzucić kilka makrofotografii. Od tego w końcu zaczynałem z moim blogiem.

Ile razy spotkam tę muszkę, próbuję zrobić jej zdjęcie. Moim zdaniem to jedna z ładniejszych muszek latających nad naszymi łąkami. Spotkałem ją pierwszego dnia lata na jednej z tych łąk, które koszone są tylko raz do roku, a co za tym idzie mnóstwo na niej roślin, które lubią owady.

Fot. Witold Ochał, mucha, makrofotografia
Fot. Witold Ochał, mucha, makrofotografia
Fot. Witold Ochał, mucha, makrofotografia

Przyczepiona szczękami

Tego dnia (22 czerwca) popołudnie było chłodne, a na niebie wisiały chmury. Termometr wskazywał poniżej dwudziestu stopni. Z nudów pomyślałem, że wybiorę się na fotografowanie owadów. Na jednym ze ździebełek na łące zauważyłem maluteńką błonkówkę, która nie miała zamiaru przede mną uciekać. Myślałem, że to jakaś ofiara, na przykład pająka. Ale raczej nie, wyczytałem, że niektóre tak mają, że łapią się szczękami trawy i tak sobie wiszą.

Fot. Witold Ochał, makrofotografia
Fot. Witold Ochał, makrofotografia
Fot. Witold Ochał, makrofotografia

Wieczorna toaleta | Zmięk żółty

Czekałem, aż rozłoży skrzydła i odleci, a ja zrobię wtedy fotkę. Już tyle razy próbowałem zrobić taką fotografię, że już prawie zwątpiłem w sukces. Chrząszcz tymczasem zaczął wieczorną toaletę i ani myślał odlecieć.

Fot. Witold Ochał, zmięk żółty
Zmięk żółty (Rhagonycha fulva)
Fot. Witold Ochał, zmięk żółty
Zmięk żółty (Rhagonycha fulva)
Fot. Witold Ochał, zmięk żółty
Zmięk żółty (Rhagonycha fulva)

Atak na skraju lasu | Dyląż grabarz

Spocząłem na chwilę w cieniu na skraju lasu, kiedy coś dużego zaczęło ociężale lecieć w moją stronę. Wylądowało w gęstej trawie. Miało pewnie z pięć centymetrów długości. Łatwo nie było wydostać go z tej gęstwiny razem z trawkę na której usiadł, ale jakimś cudem się udało. Niestety zrobiłem tylko jedno zdjęcie i czmychnął w las. To był dyląż garbarz (Prionus coriarius) .

Fot. Witold Ochał, dyląż grabarz
Dyląż garbarz (Prionus coriarius)

Zabawa w chowanego | Borczyniec południowy

To było już moje kolejne spotkanie z Borczyńcem południowym (Carpocoris purpureipennis). Nie sposób go nie zauważyć, jeśli znajduje się gdzieś w zasięgu naszego wzroku. Jaskrawo pomarańczowy kolor pancerzyka może rzucać się w oczy z daleka. Spotkany przeze mnie cwaniaczek próbował się ze mną bawić w chowanego chowając mi się za ździebełko trawy.

Fot. Witold Ochał, borczyniec południowy
Borczyniec południowy (Carpocoris purpureipennis)
Fot. Witold Ochał, borczyniec południowy
Borczyniec południowy (Carpocoris purpureipennis)
Fot. Witold Ochał, borczyniec południowy
Borczyniec południowy (Carpocoris purpureipennis)

Mszyce, które okazały się nie mszycami

Byłem przekonany, że to mszyce. Kiedy przeglądałem w domu zdjęcia z urywkami tych łodyg (fotografowałem na nich motyle), zwróciłem baczniejszą uwagę na ciemne kulki. Na powiększeniu okazało się, że to wcale nie mszyce! Następnego dnia nie bez trudu odszukałem miejsce, gdzie rósł ten ostrożeń i zrobiłem zdjęcia na maksymalnym powiększeniu. Jak widać na pierwszym zdjęciu tych dziwnych skorupek było około setki, albo i więcej. To mszyce spasożytowane przez Ośca korówkowego (Aphelinus mali)

Fot. Witold Ochał
Mszyce spasożytowane przez Ośca korówkowego (Aphelinus mali)
Fot. Witold Ochał
Mszyce spasożytowane przez Ośca korówkowego (Aphelinus mali)
Fot. Witold Ochał
Mszyce spasożytowane przez Ośca korówkowego (Aphelinus mali)
Fot. Witold Ochał
Mszyce spasożytowane przez Ośca korówkowego (Aphelinus mali)
Fot. Witold Ochał
Mszyce spasożytowane przez Ośca korówkowego (Aphelinus mali)
%d blogerów lubi to: