Będąc na zaporze w Niedzicy, wstąpiłem również do Sromowiec, skąd rozpościera się widok na Trzy Korony w Pieninach.


Będąc na zaporze w Niedzicy, wstąpiłem również do Sromowiec, skąd rozpościera się widok na Trzy Korony w Pieninach.


Dokładnie przed tygodniem od rana wszystko spowite było gęstą mgłą, która na szczęście nie ustąpiła zbyt szybko, więc mogłem się i wyspać i wybrać na robienie zdjęć.



Niespełna dwa tygodnie temu będąc w Tatrach na Kasprowym podczas wyśmienitej pogody, słońca, doskonałej widoczności, temperatury prawie dwadzieścia stopni, dostrzegłem, że w okolicy Pienin mimo prawie południa jest gęsta mgła.

Następnego dnia w niedzielę wracając do domu, zahaczyłem o tamten rejon, aby sprawdzić, czy tego dnia jest tak samo. Kiedy dotarłem nad jezioro Czorsztyńskie okazało się, że całe spowite jest gęstą mgłą. Podobnie jak okolica.






Byłem świadkiem występowania mgły radiacyjnej, która występuje o tej porze roku w dolinach i w pobliżu zbiorników wodnych.
Rolnicy, którzy jeszcze nie zwieźli z pól słomy, trochę zaspali… Z tymi dwoma belami nie powinno być problemu. Znajdują się na samym szczycie górki. Gdyby je odpowiednio mocno i w dobrym kierunku poturlać…


W okolicy Wieściszowic na Dolnym Śląsku trafiliśmy na drogowskaz do „Kolorowych jeziorek”. Mimo kiepskiej pogody postanowiliśmy je pooglądać. Jak się okazało jeziorka te powstały w wyrobiskach po starych kopalniach pirytu. Zabarwienie jeziorek związane jest z występowaniem różnych związków chemicznych.
Pierwsze, to Jeziorko Purpurowe. Woda ma kolor pochodzący od dużego stężenia związków żelaza, wykazuje mocno kwaśny odczyn. To zbiornik słabego roztworu kwasu siarkowego. Podobno zapach siarki jest wyraźnie wyczuwalny na dnie wyrobiska w upalne letnie dni.





Dzisiaj pogoda ma być taka, jak przystało na złotą polską jesień. Korzystajmy zatem ze słońca 😉


Kolejna dawka landszaftów z jesiennego spaceru.




FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAF KRAJOBRAZU ZAGORZYCE
Mimo przeziębienia cichaczem wymknąłem się z domu, aby chociaż chwilę pospacerować po okolicy i popodziwiać jesienne kolory.




FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAF KRAJOBRAZU ZAGORZYCE
Pewnego upalnego sierpniowego dnia ni stąd ni zowąd wybrałem się na Śnieżkę. Wstępnie chciałem przespacerować się z Przełęczy Okraj do Przełęczy Sowiej czerwonym szlakiem i wrócić niebieskim przez Skalny Stół. Kiedy po niecałej godzinie dotarłem do Przełęczy Sowiej i zobaczyłem, że na Śnieżkę jest już całkiem blisko, ruszyłem dalej.







Tydzień temu zdjęcia ze Skalnego miasta były trochę klaustrofobiczne, dziś… wcale nie mniej. Po wyjściu ze skalnego korytarza z wąskim pomostem, ścieżka zrobiła się nieco szersza, ale droga zaczęła prowadzić pod górę i w dół. Na szczęście po wygodnych schodkach, sprzęt alpinistyczny był zbędny.






Po dwóch godzinach marszu trafiliśmy na tabliczkę w stylu „droga ewakuacyjna” i skrótami wróciliśmy do wyjścia. Na przejście wszystkimi dostępnymi tam szlakami trzeba byłoby chyba całego dnia.





