Kiedy wsiadam rano do auta, aby udać się do pracy jestem jeszcze nie do końca obudzony. Tym razem już przed wyjazdem widziałem co się święci na niebie, wziąłem ze sobą aparat i jechałem z szeroko otwartymi oczami 😀



Kiedy wsiadam rano do auta, aby udać się do pracy jestem jeszcze nie do końca obudzony. Tym razem już przed wyjazdem widziałem co się święci na niebie, wziąłem ze sobą aparat i jechałem z szeroko otwartymi oczami 😀



Zawsze mogło być gorzej. Mógł padać mokry, od razu topiący się śnieg, mógł wiać silny wiatr. Więc nie ma co narzekać na pogodę w święta. Przeciez i tak w większości siedzimy pod dachem przy zastawionych stołach 😉
Wspominam dziś pogodny poranek sprzed kilkunastu dni.



FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE SZKODNA PORANEK
Ubiegły tydzień. Bodajże środa. Aparat oczywiście na tylnym siedzeniu auta. Droga do pracy. Dookoła jeszcze prawie zupełnie ciemno, a w takich warunkach fotografowanie z auta nie jest łatwe. Ale cóż lepsze takie pamiątkowe fotki, niż żadne. A warunki zdecydowanie zasługiwały na uwiecznienie.
Tym razem nie ja za kierownicą (:




FOT. WITOLD OCHAŁ FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE DROGA DO PRACY ŚWIT PORANEK KOLOROWO NA NIEBIE NIEBO CHMURY
W zasadzie przez cały tydzień co rano dopisywały warunki do fotografowania, a wschody słońca były bardzo widowiskowe. Mnie udało się uchwycić te przepiękne kolory podczas niebieskiej godziny, czyli jeszcze przed wschodem słońca.


FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE NOCKOWA NIEBIESKA GODZINA WSCHÓD SŁOŃCA RÓŻOWE NIEBO
Grudzień… jak ciężko znaleźć ciekawy wycinek krajobrazu, zwłaszcza kiedy jeszcze nie ma śniegu, a wszystko jest szaro bure. Każda odrobina słońca jest na wagę złota. Zwłaszcza o poranku. I taką chwilę uwieczniłem któregoś ranka.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE ZAGORZYCE WSCHÓD SŁOŃCA
Ależ obserwacja w końcówce roku. Fotografowałem sobie Tatry, kiedy zerknąłem na niebo po drugiej stronie horyzontu, a tam taka niespodzianka.
Chmury Kelvina-Helmholtza – to wyglądające jak fale chmury powstające przy niestabilności wywołanej znacznym gradientem temperatury w atmosferze. Dwie sąsiadujące ze sobą warstwy muszą również poruszać się tak, aby górna płynęła z inną szybkością niż dolna. W taki sposób na ich granicy spontanicznie tworzą się zawirowania.


FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE ZAGORZYCE CHMURY KELVINA-HELMHOLTZA
Wracam do gry z nowymi fotkami. Nie licząc moich dalekich obserwacji, to jakiś sensowny zachód fotografowałem dokładnie miesiąc temu. W sobotę pełen wątpliwości, że przecież można było zostać w łóżku, na pół śpiący pojechałem pod akacje. Było 35 minut do wschodu słońca i tylko cienki pasek kolorowego nieba nad horyzontem.

Po chwili nieśmiało zaczęło się robić kolorowo i powyżej.



Do wschodu wciąż było dwadzieścia minut. I najlepsze dopiero miało się wydarzyć, ale o tym może w innym wpisie.
FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE NOCKOWA AKACJE NIEBIESKA GODZINA PORANEK ŚWIAT
Nie był to tak spektakularny widok jak z 17 marca 2019:
Szkodna: https://witoldochal.blog/2019/03/17/tatry-ze-szkodnej-17-03-2019/
Zagorzyce: https://witoldochal.blog/2019/03/17/tatry-z-zagorzyc-17-03-17/
…ale też nie miałem powodu do narzekania. Oko otworzyłem o 7:24, czyli dokładnie, kiedy miał miejsce wschód słońca. Od niechcenia rzuciłem okiem na aplikacje pogodowe i stwierdziłem, że nie są to zbyt dobre warunki do dalekich obserwacji, ale skoro już się obudziłem podjadę na punkty widokowe i obadam temat.
Miałem sporo szczęścia, bo Tatry były widoczne jak na dłoni, z podświetlonymi najwyższymi szczytami. Zrobiłem kilka fotek na Szkodnej i następnie udałem się do odległych o kilka kilometrów Zagorzyc, aby i stamtąd zrobić zdjęcia.




FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE MAŁOPOLSKA SZKODNA ZAGORZYCE DALEKIE OBSERWACJE TATR TAATRY ZE SZKODNEJ TATRY Z ZAGORZYC
Lubię wziąć ze sobą aparat na drogę do pracy. Czasami aż mi się serce kraje, jak widzę piękne warunki, a ja siedzę w samochodzie. Kilka zdjęć przez szybę auta pozwala mi jakoś przetrwać ten ból 😀




Zdjęcia z 13 listopada
Stoi tu w okolicy na jednym z najwyższych wzniesień 34 metrowy krzyż. Gdy nie mam pomysłu na jakieś ciekawsze miejsce na fotki, to jadę właśnie tam. Tych kilka fotek powstało tej jesieni i wszystkie nocą.




FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE SIELEC ZAGORZYCE PODLASEK KRZYŻ MILENIJNY NOCNE ZDJĘCIA