Jest i pierwszy w tym sezonie upolowany grubszy zwierz.

Oleica fioletowa (Meloe violaceus)

Oleica fioletowa (Meloe violaceus)
Jest i pierwszy w tym sezonie upolowany grubszy zwierz.


To nie był dobry dzień do latania… Wyszedłem na wieczorny spacer, a tam panowie motoparalotniarze próbowali wzbić się w powietrze.

Jednemu z nich nawet udało się ze dwa razy wystartować, ale szybko brak noszenia zmuszał go do lądowania.





Hiacynty to już pełną parą.

Fotografowałem sobie w najlepsze pajęczynki na trawach, kiedy… …znienacka w kadr wleciał mi intruz…


Może trochę i przesadziłem z obróbką, ale co tam, raz na jakiś czas… 🙂

Niepozorny krzaczek z niego i nieczęsto zwracam na niego uwagę. W rogu ogrodu rośnie sobie niziutki krzaczek pierisu, który właśnie zaczyna kwitnąć.


Powoli, powoli pogoda się poprawia. Ale my chcemy, żeby słońce świeciło co najmniej tak, jak na tym zdjęciu.

Na wrzosach zauważyłem dziwny obiekt. Najpierw myślałem, że to zwinięty liść, ale po dokładniejszych oględzinach okazało się, że to czyjeś miłe mieszkanko. Zapewne jakiegoś pająka. Ciekawe, czy jest świeżo wybudowane, czy to ubiegłoroczna budowla.

O ile dobrze pamiętam, to w Boże Narodzenie było z lekka cieplej niż dzisiaj, w Wielkanoc, brrrr…. Mam zatem na dzisiaj ocieplające fotki, zwłaszcza pierwsza.


Mnie się coś z jajek wykluło. I było to w tamtym roku. Życzę, aby Wam niekoniecznie się coś wykluło ze świątecznych jajek, ale aby Wam smakowały, a święta miło minęły 😉

