Ten to potrafi się wyluzować jak mało kto.

Ten to potrafi się wyluzować jak mało kto.

Przed ponad tygodniem obserwowałem wzmożoną aktywność ważek w ogrodzie. Być może dlatego, że pojawiły się również komary, a podobno to ich przysmak…

Kilka kadrów, które ostatnio zrobiłem w ogródku.





…tym razem jednak z małym, kudłatym dodatkiem.


Miesiąc temu pokazywałem naszą żurawinę. Teraz chociaż wygląda na trochę dojrzałą, to jednak nadal jest twarda i jeszcze troszkę trzeba będzie poczekać na dojrzałe owoce.


Jakiś czas temu miałem okazję poeksperymentować z heliosem. Całkiem mi się to spodobało. Chcę taki 😉

Wrzosy zaczęły kwitnąć już w ostatnich dniach lipca, ale wiadomo, najładniejsze są we wrześniu. Zdjęcia zrobiłem kilka dni temu, kiedy jeszcze pogoda była letnia.




Wśród wyschniętej trawy zauważyłem wkomponowanego karłątka. Również on wydawał się być zmęczony tymi upałami.

To jest czas tygrzyków, gdzie się nie oglądnę na ostatnio odwiedzanym chwastowisku, tam tygrzyk.


Ta pszczoła musiała już wiele przeżyć w swoim życiu. Jednak ciągle niezmordowanie próbowała coś zebrać na ogrodowej jeżówce. Wcześniej musiała odwiedzić hibiskusa, gdzie poprzyklejało się do niej mnóstwo małych kulek.
