Eksplozja kolorów

Całe osiem dni minęło, od kiedy ostatni raz fotografowałem. W ostatnim tygodniu albo nie było ciekawych warunków, albo nie miałem na to czasu. Dziś co prawda wstałem przed świtem, ale długo zastanawiałem się, czy gdziekolwiek ruszać się z domu.

Niebo było czyste jak łza, ale skoro już wstałem, wsiadłem w auto i pojechałem nad pobliski zalew. Kiedy skromne chmurki nad południowym (sic) horyzontem nabrały nieco koloru i swoje światło odbiły w dół, na skuty lodem zalew, przez  kilka minut znalazłem się w bajce. Zdążyłem zrobić tylko kilka zdjęć, bo po chwili czar prysł.

Jak się później okazało, to był dopiero początek, bo chwilę później pojawił się subtelny słup słoneczny, a dwie godziny później okazałe halo słoneczne z łukiem górnym stycznym. Ale o tym w następnych postach.

WITOLD OCHAŁ PODKARPaCIE KAMIONKA ZALEW WODA MRÓZ LÓD ODBICIA KŁADKA WSCHÓD SŁOŃCA PORANEK

Jeszcze nie aż tak zimno

Dwa tygodnie temu było zimno, ale nie aż tak jak teraz. Inaczej nie odważyłbym się na fotografowanie. Było już po zachodzie słońca, kiedy na niebie pojawiły się pomarańczowe obłoczki, a na ostatnim zdjęciu dosłownie na kilka minut zrobiło się różowo.

WITOLD OCHAŁ PODKARPACIE PODLASEK ZACHÓD SŁOŃCA ZIMA ŚNIEG MRÓZ

Światło nie dopisało

Zupełnie mi się zapodziały zdjęcia sprzed dwóch tygodni spod akacji. Światło zupełnie nie dopisało, ale skoro już tam byłem, to zrobiłem kilka fotografii.

Kawałek dalej, ale nieco za daleko dla mojego obiektywu układało się do snu stado saren.

WITOLD OCHAŁ PODKARPACIE NOCKOWA ZIMA SNIEG KRAJOPBRAZ WIECZÓR ZMROK

Ciemnofioletowo i różowo

Ostatniego dnia stycznia wybrałem się o świcie fotografować zachód księżyca. Niskie chmury mi to uniemożliwiły, ale postanowiłem poczekać chwilę w nadziei, że wschód słońca będzie ciekawy. Nie zawiodłem się. Jeszcze przed świtem niebo nabrało ciemnofioletowych i później różowych kolorów.

WITOLD OCHAŁ PODKARPACIE NOCKOWA AKCJE PORANEK ŚWIT WSCHÓD SŁOŃCA ZIMA

Zimo trwaj II

Musicie mi wybaczyć tę monotematyczność, bo choć jakoś specjalnie nie przepadam za zimą, to przez ostatni tydzień cieszę się nią jak dziecko. Mogę godzinami spacerować po lesie oraz okolicznych polach i łąkach i chłonąć te bajkowe widoki.

WITOLD OCHAŁ PODKARPACIE CZARNA SĘDZISZOWSKA ZIMA ŚNIEG ZIMOWE KRAJOBRAZY ZIMOWY LAS