Piątek, godzina dwudziesta druga. Podjeżdżam pod akacje z nadzieją na złapanie spadających Perseidów. Jadę powoli, nie spiesząc się. Będąc kilkanaście metrów od akacji dostrzegam na nich coś dużego i białego w ilości sztuk kilku, jakby ktoś pozawieszał na nich jakieś białe gipsowe figurki. Pierwsza myśl – akacje w końcu kwitną! Ale w sierpniu? Zwolniłem i spróbowałem się lepiej przyjrzeć. To ptaki! Może żurawie? One lubią siedzieć na drzewach.
Przejechałem dalej, zawróciłem i trzęsącymi się rękami wyciągnąłem i ustawiłem sprzęt. Nie miałem pojęcia jakie parametry ustawić i na wszelki wypadek zostawiłem włączone światła w samochodzie. Ustawiłem czas naświetlania na 20 sekund i próbowałem eksperymentować z różnymi czułościami. Wtedy widziałem już, że to bociany.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE NOCKOWA AKACJE BOCIANY NA DRZEWIE PTAKI SEJMIKI BOCIANÓW

































