Boso po śniegu

Najgorsze w zimie są te dni, kiedy intensywnie pada śnieg. Zanim służby ogarną drogi pozostaje cieszenie się zimą we własnym ogrodzie. Ja wczoraj odważyłem się i pospacerowałem po świeżym sniegu bosymi stopami. No dobra, spacer, to za dużo powiedziane. Zrobiłem dokładnie dwadzieścia pięć kroków, z czego połowa, czyli powrót, to był hardkor, myślałem, że mi stopy odpadną. Polecam jednak, bo już po chwili z powrotem robi się cieplutko w stópki. Nie wiem jak jest, ale dla motywacji wmówiłem sobie, że to jest dobre dla zdrowia 🙂

Dzisiejsze fotki zrobiłem ubiegłej zimy, gdy panował nie tylko wszechobecny śnieg, ale również cudowna szadź na drzewach, a do tego mgła! Pamiętam, że od świtu do nocy włóczyłem się po moich ulubionych miejscówkach, aby utrwalać ten cudowny zimowy klimat.

Opublikowane przez Witold Ochał

Projekty? Sesje? Plenery? Nie, ja tylko fotografuję.

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: