Problem ze wzrokiem

Albo mam już kiepski wzrok, albo dobrze się kamuflują. Zazwyczaj mam problem z wypatrzeniem konika. Zauważam je dopiero wtedy, kiedy uciekają spod moich stóp. Z tym nie było inaczej. Na szczęście wylądował na wysokiej trawie i można było go sfotografować.

Coś ci nie pasuje?

Dzisiaj fotografie bliskiego krewniaka wczorajszego akrobaty. Tym razem w innych okolicznościach przyrody. Ten z kolei wyglądał mi na zawadiakę. Co prawda siedział spokojnie w jednym miejscu, ale zadziornie podnosił głowę. Zdawał się mówić: Coś ci nie pasuje?!?

Na koniec wiosny

W ostatni dzień wiosny, czyli wczoraj wybrałem się po ponad tygodniowej przerwie na fotografowanie. Nareszcie pokazało się słońce, ale nie natarczywe, bo rozpraszane przez liczne obłoki. Na dzień dobry trafił mi się ogromny pasikonik.


Pasikonik (Tettigonia)
%d blogerów lubi to: