Podłużnik kontra komarnica

Kiedy idę fotografować owady i udaje mi się złapać taką scenkę, to śmiało mogę z czystym sumieniem wracać do domu. Dziś natknąłem się na mrożącą krew w żyłach scenę, kiedy to podłużnik (Tibellus oblongus) pojął komarnicę (Tipula Sp.).

Podłużnik (Tibellus oblongus) kontra Komarnica (Tipula Sp.)
Podłużnik (Tibellus oblongus) kontra Komarnica (Tipula Sp.)
Podłużnik (Tibellus oblongus) kontra Komarnica (Tipula Sp.)
Podłużnik (Tibellus oblongus) kontra Komarnica (Tipula Sp.)

Smutny koniec

Wspominałem już, że w tym sezonie w mojej okolicy jest jakby mniej pszczół niż zazwyczaj. Nie jest to dobra wiadomość i martwi mnie, kiedy znajduję takie pszczoły, jak ta poniżej. Siedziała na czubku trawy i nie miała siły odlecieć. Dawniej próbowałem takie słabe znalezione pszczółki dokarmiać miodem, ale nigdy nawet go nie posmakowały. Ta też pewnie zginęła po paru godzinach :/

Pszczoła miodna (Apis mellifera)
Pszczoła miodna (Apis mellifera)

Leniowate czy leniwe

Maj to zdecydowanie najlepszy czas na fotografowanie owadów. Spotkać je można dosłownie wszędzie, las, łąka, ogród. Pod warunkiem oczywiście, że jest w miarę ciepło, czyli przynajmniej te dziesięć stopni na plusie (zaznaczam, że na plusie, bo tej wiosny różnie bywało 😉 ). W dzikiej cześci ogrodu spotkałem kilkanaście muchówek z rodziny leniowatych (Bibionidae), które jak sama nazwa wskazuje są leniwe. Siedzieć i czekać co się stanie, to ich główne zajęcie 🙂

Muchówka z rodziny leniowatych (Bibionidae)

Wreszcie się pokazały

Trzydziesty dzień kwietnia, to czas kiedy wręcz zaroiło się od owadów. To znaczy spotkałem ich w ciągu pół godziny więcej niż powiedzmy dwadzieścia. Na termometrze co prawda niewiele ponad dziesięć stopni, ale za to bezwietrznie. Najwięcej spotkałem wujków żółtaczków (Empis livida), a tu jeden z nich.

Wujek żółtaczek (Empis livida)