We wrześniu przez dobrych kilka, a może nawet kilkanaście dni zadomowiły się w ogrodzie wtyki straszyki. Jeden, czy dwa na przekwitniętym parzydle i następne na milinie.

Wtyk straszyk (Coreus marginatus)
We wrześniu przez dobrych kilka, a może nawet kilkanaście dni zadomowiły się w ogrodzie wtyki straszyki. Jeden, czy dwa na przekwitniętym parzydle i następne na milinie.

Kiedy od września w ogrodzie jest coraz mniej kwiatów, owady zadowalają się nawet nawłocią, która nieproszona wyrosła w jego zakątku.

Gdzieś na początku września chyba znalazłem ją na liściu irysa.


Kilka fotek wykonanych ze wzgórza Kalwarii Pacławskiej. Chwilę po deszczu.



FOT. WITOLD OCHAŁ FOTOGRAF KRAJOBRAZU KALWARIA PACŁAWSKA POGÓRZE PRZEMYSKIE
Takiego umorusanego trzmiela zauważyłem w ogródku. Obstawiam, że chwilę wcześniej zwiedzał hibiskusa.


Od jakiegoś (dłuższego) czasu na kilku krzakach hibiskusa urzędują w najlepsze kowale bezskrzydłe.



Wspominałem pewnie, że z tydzień temu przyszedł mi w końcu helios. Trochę pogoda była nie bardzo do fotografowania, bo mimo, że cieplutko, to słońca zazwyczaj nie było, kiedy miałem akurat możliwość pofotgrafować. Udało mi się zrobić dosłownie kilka kadrów. Dziś jeden z nich.

Idealny czas na spacery, nie ma komarów, nie ma bąków, trawa na nieużytkach uschnięta. Aparat pod pachę i spacerować. Pod warunkiem, że akurat nie pada…



FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAF KRAJOBRAZU ZAGORZYCE
Stwierdzam, że bzygi najbardziej lubią sierpień, to wtedy spotykałem ich najwięcej.

Jeszcze kilka kadrów z końcówki lata.


