Te zdjęcia mają już kilkanaście dni. Do dziś mam nadzieję po lodzie nie zostało ani śladu. Chociaż, kiedy wczoraj spacerowałem z aparatem po okolicy, to znalazłem jeszcze miejsca, gdzie leżą resztki śniegu.




FOT. WITOLD OCHAŁ ŻWIROWNIA W CZARNEJ SĘDZISZOWSKIEJ WODA ZALEW LÓD POPĘKANY MRÓZ PRZYMROZEK





























