Morze mgieł. Tak to właśnie wyglądało z góry. Na pagórkach piękne słońce, a w dolinach mgły. Kiedy zjechałem w dół, znalazłem się już w całkiem innym świecie. Szaro, zimno i wilgotno. Czym prędzej wspiąłem się na kolejną górkę.
Ostatnio takie widoki były w ubiegły poniedziałek, a ja już wyczekuję kolejnych takich poranków, których jak mam nadzieję, nie braknie we wrześniu.


































