Ślisko coś na tym liściu i wiatr wieje, ciężko w miejscu ustać

Ślisko coś na tym liściu i wiatr wieje, ciężko w miejscu ustać

Wykopałem z czeluści dysku twardego zdjęcie zrobione nie mniej nie więcej, jak sześć lat temu moim pierwszym w życiu aparatem cyfrowym.

… co mi tam, że całe plery we włochach i to nie krótkich. W moim gatunku uchodzę za super przystojniaka!

Trudny do sfotografowania, przynajmniej ja mam takie doświadczenia, ale raz, czy dwa się udało 😉

Muszę dbać, aby siedzieć w takim miejscu, aby do zdjęcia wszystko kolorystycznie pasowało! 😉 – mówił Odorek zieleniak (Palomena prasina)

Spotkałem ją całkiem niedawno, we wrześniu. Wygrzewała się w słońcu siedząc na suchym liściu. Od razu skojarzyła mi się z Garfieldem, a Garfield z lasagne, mniam 😉

Jak ją zobaczyłem z przodu, pomyślałem, że to mini york 😉

Aleeee nieeee! 😉 To gąsienica + w promocji jakoweś szczątki, ale skąd to i po co jak gdzie, to nie wiem…


Czyli biedronka i owszem występująca w Polsce, ale rzadko spotykana, tak przynajmniej wyczytałem na stronie KSIB. Występuje głównie na drzewach liściastych na terenach nizinnych i niskich terenach górskich.

… i tyle w tym temacie 😉

To chyba był ostatni bzyg jakiego spotkałem tej jesieni, a było to w poprzedniąpoprzednią niedzielę.

Chociaż chodziło o kawałek trawki, taki tekst zdawała się śpiewać mała, niepozorna muszka z rodziny miniarkowatych, co odkryła Radzido. Słychać jej dobrze nie było, bo jaka postura, taki głosik 😉
