… co mi tam, że całe plery we włochach i to nie krótkich. W moim gatunku uchodzę za super przystojniaka!

Skoczogonek (Collembola)
… co mi tam, że całe plery we włochach i to nie krótkich. W moim gatunku uchodzę za super przystojniaka!

Trudny do sfotografowania, przynajmniej ja mam takie doświadczenia, ale raz, czy dwa się udało 😉

Muszę dbać, aby siedzieć w takim miejscu, aby do zdjęcia wszystko kolorystycznie pasowało! 😉 – mówił Odorek zieleniak (Palomena prasina)

Spotkałem ją całkiem niedawno, we wrześniu. Wygrzewała się w słońcu siedząc na suchym liściu. Od razu skojarzyła mi się z Garfieldem, a Garfield z lasagne, mniam 😉

Jak ją zobaczyłem z przodu, pomyślałem, że to mini york 😉

Aleeee nieeee! 😉 To gąsienica + w promocji jakoweś szczątki, ale skąd to i po co jak gdzie, to nie wiem…


Czyli biedronka i owszem występująca w Polsce, ale rzadko spotykana, tak przynajmniej wyczytałem na stronie KSIB. Występuje głównie na drzewach liściastych na terenach nizinnych i niskich terenach górskich.

… i tyle w tym temacie 😉

To chyba był ostatni bzyg jakiego spotkałem tej jesieni, a było to w poprzedniąpoprzednią niedzielę.

Chociaż chodziło o kawałek trawki, taki tekst zdawała się śpiewać mała, niepozorna muszka z rodziny miniarkowatych, co odkryła Radzido. Słychać jej dobrze nie było, bo jaka postura, taki głosik 😉

Może i mały jestem, gołym okiem ledwo dostrzegalny, ale za to jaki róg mammmmm !!!
A właśnie, a propos, a gdzie ta moja żona się szlaja…? Hm? Wie ktoś?

Takiego kolosa spotkałem parę dni temu w gęstwinie traw. Żeby objąć go całego musiałem sklejać panoramę z dwóch zdjęć 😉 Szukałem i szukałem po necie, tak mi się zdawało, że to jakowyś zmrocznik, ostatecznie postawiłem na Zmrocznika przytuliaka (Hyles gallii)…

