Spotkany w lesie

Spacerowałem po lesie, kiedy na drogę wyskoczył mi koziołek. Co za pech, że akurat miałem założony krótki obiektyw, a na aparacie ustawione inne ustawienia. Suma sumarum koziołek wyszedł poruszony. Światło tego ranka było niesamowite, miękkie, rozproszone w zalegającej mgle.

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAF KRAJOBRAZU KRZYWA PODKARPACIE LAS PORANEK W MGLE MGLISTY PORANEK

Opublikowane przez Witold Ochał

Projekty? Sesje? Plenery? Nie, ja tylko fotografuję.

Join the Conversation

15 Comments

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

  1. Jak ja lubię mgły, nadają czaru krajobrazowi, a jeśli chodzi o koziołka? to dobrze mówi dzikie.miasto ha,ha 🙂

    Polubienie

  2. Pierwsze zdjęcie z koziołkiem jest ekstra! Całe SZCZĘŚCIE, że miałeś założony KRÓTKI obiektyw. Zbliżenie koziołka nie miałoby takiego klimatu. Wiele osób (sam też się do tego przyznaję) często „dusi” fotografowany obiekt w zbyt ciasnym kadrowaniu, wyrywa go z kontekstu. Dajmy koziołkom pobiegać, ptakom polatać, a owadom po… 😉

    Polubione przez 1 osoba

%d blogerów lubi to: