Wujek Quasimodo

Niespełna pół roku temu prezentowałem poniższego jegomościa nazywając błędnie Garbatką Małogłową. Szybko zostałem utemperowany, że to żadna garbatka, a wujek. Wujek Quasimodo.

Skutki obżarstwa

Gdybym tego chrząszczyka nie przyłapał tuż po obfitym posiłku, z pewnością nawet bym go nie dostrzegł (ok. 3 – 4 mm). Był tak nafuturzony, że nawet nie miał siły się ruszać. Podkulił swoje łapki i siedział na okazałym brzuszku 😉

Odwiert wykorzystany

Zgłąb (Megarhyssa cf. rixator), bo ten owad będzie bohaterem tego wpisu został przeze mnie przyłapany, a raczej przyłapana być może na składaniu jajeczek w znalezionej uprzednio dziurce ;)Dobrze, że udało mi się ją sfotografować w tej pozycji, bo po wyciągnięciu swojego „wiertła” może mieć do 12 cm…


Zgłąb (Megarhyssa cf. rixator)

Zgłąb (Megarhyssa cf. rixator)

Sceny intymne

Dziś zdjęcia tylko dla dorosłych i tych, którzy do małoletności się nie przyznają…

Te dwie malutkie muszki (może po ok 3 – 4 mm), spotkałem późnym wieczorem. Nawet nie sądziłem, że to jakiś owad, a przez myśl mi nie przeszło, że na dodatek dwa. Wszystko wyjaśniło się na ekranie aparatu dopiero 😉

Wojsiłka pospolita (Panorpa communis)

Czy ten pan i pani są w sobie zakochani?

Czy ta pani tego pana chce?

Ona jest Jak prześliczny kwiat….

A on ma

W oczach szkiełka dwa…

Tak sobie nucili pod nosem Państwo Wojsiłkowie, niezwykle w sobie zakochana para 😉

Kłamca lustracyjny

– No zobaczcie, jedno małe, malutkie, tycie, tycie kłamstewko i taaaaaki mi nos urósł. Zatem przestrzegam! Głoście prawdę i tylko prawdę! – głosił pewien owad z dużym zadatkiem na kaznodzieję.

Parasol do wynajęcia

– Gdyby ktoś reflektował, to chętnie wynajmuję się na parasol, więc robaczki drogie, bezpowrotnie minęły czasy, kiedy deszcz padał wam na głowy, odwłoki i skrzydełka, teraz dzięki mnie możecie być ciągle suche – reklamowała swoje usługi pewna ćma.