Kiedy latem zaczyna kwitnąć lawenda, jest duża szansa, że spotkam na niej motyle.




Kiedy latem zaczyna kwitnąć lawenda, jest duża szansa, że spotkam na niej motyle.




Wróciłem po ciężkim dniu pracy do domu. A tu od razu taka miła niespodzianka. Na studni siedział sobie ogromny chrząszcz, a obok niego leżała Matylda. Chyba pilnowała go, żeby nie odleciał przed moim powrotem 😉 Chrząszczem okazał się dyląż garbarz (Prionus coriarius).


– Dopiero co wróciłam z urlopu w górach. Przywiozłam sobie całkiem spory kawał oscypka.

– Od wczesnej wiosny próbuję zmieniać kolory, jak kameleon. Mam już pewne postępy, z odwłokiem nie mam problemu, gorzej z resztą….

– Tutaj na pewno nikt mnie nie zauważy. Mam przecież prawie ten sam kolor, co ściana. Pośpię sobie do zmroku, a potem ruszę w teren.

Pewne leniwe popołudnie. Na płatku nie pamiętam jakiego kwiatka wyleguje się ten chrząszczyk pomachując sobie tylną nóżką.

– Wdziałem na siebie ten czerwony płaszcz przeciwdeszczowy, ale…. w sumie nie wiem czy będzie padało…. Lepiej być przygotowanym na najgorsze, bo później żeby wysuszyć skrzydełka, to trzeba dużo czasu…


– Jestem jeszcze młodziutka, więc mogę się trochę popaciać przy jedzeniu. Mamusia mi wyczyści pyśkę i znowu będę ładna.

Od jakiegoś czasu kwitnie tawuła swoimi drobniutkimi różowymi kwiatkami.


W poprzednim tygodniu nie pokazywałem kwiatków ani razu, no to w tym będą trochę częściej. A ponieważ róże w pełnym rozkwicie…



