Jak się jest cały zielony, to łatwo się ukryć wśród łąkowych traw.

Kałdunica zielona (Gastrophysa viridula)
Jak się jest cały zielony, to łatwo się ukryć wśród łąkowych traw.

Pamiętam tylko tyle, że musiałem się nieźle nagimnastykować, żeby zrobić to jedno jedyne w miarę udane zdjęcie. Warunki były kiepskie, niebo zachmurzone i brak światła. Na szczęście były tak zajęte sobą, że nie zwracały na mnie uwagi i spokojnie mogłem robić swoje.

Do Niedzicy zawsze chętnie wstępuję. Na zaporze zawsze czekają na mnie ciekawe widoki.




Życzę Wam spokojnych, rodzinnych i pogodnych świąt. Chociaż z tym ostatnim to pewnie będzie problem 😦

A te zawsze swój rytuał. Przednimi nogami zasłaniać partnerce oczy to jest mus dobrego pożycia…

Trafiła mi przed obiektyw albo samica w ciąży, albo samiec nadużywający piwa…


Lubię różne osobliwości spotykane przy okazji szukania owadów. Dziś kilka kolejnych.



– Wszyscy się ze mnie śmieją, że jestem malutka, no ale przecież liczy się to co w głowie, a nie wzrost, co? – skarżyła się maleńka ciemka schowana w gąszczu traw.

Ostatnia porcja majowych fotek z Kasprowego Wierchu.








Nie gości tu po raz pierwszy, więc nie będę się powtarzał, jakie miałem ku niemu uczucia za młodu 😉 Skorka pospolitego (Forficula auricularia) ostatnimi czasy nie spotykam zbyt często. Albo… po prostu lubią siedzieć schowane, np. w zawiniętycz częściach różnych roślin.

