Spacer rozgrzewający

Słoneczna pogoda i wolny dzień zachęciły mnie…. kłamię, czekałem na to jak na zbawienie, do spaceru po lesie. Jak zwykle wybrałem się trochę za późno, bo słońce było już dość wysoko. Okazało się, że w lesie było zimno jak cholera, ale szybki marsz szybko mnie rozgrzał. I stres, że pobłądzę…

Przy polanach oczywiście roiło się od ambon 😦

Upodobniony

Ledwo go dostrzegłem, taką sobie wybrał roślinkę podobną do siebie. Gdyby nie mocno sfatygowana sieć pewnie bym go nie dostrzegł. Jednak jakąś tam zdobycz miał i sobie ją zajadał.

Zubrzyca – Polica – Mosorny Groń II

Po wdrapaniu się na prawie szczyt Policy ukazały mi się kolejne widoki na słowackie górki i jezioro Orawskie, ale też na Babią Górę.

Stare czy nowe

Zawsze podobały mi się wiosenne modrzewie z jasnozielonymi igiełkami i młodymi szyszkami, ale dopiero w poprzednim sezonie miałem okazje je fotografować. Dokładnie pod koniec maja. I tak się zastanawiam, czy te szyszki oby nie były ubiegłoroczne…

Komisarz Mucha i jego śledztwo

Komisarz Mucha zastanawia się od czego zacząć śledztwo. Pająk z jego dzielnicy padł ofiarą napadu rabunkowego. Cała jego spiżarnia została opróżniona przez bliżej nie zidentyfikowanych sprawców.

Zubrzyca – Polica – Mosorny Groń I

Będąc w okolicach Babiogórskiego Parku Narodowego, postanowiłem tym razem nie zdobywać samej Babiej Góry, a powłóczyć się po okolicznych wzniesieniach.

Wypawę zacząłem w Zubrzycy Górnej z Przełęczy Zubrzyckiej (876 n.p.m.) w kierunku Policy (1369) przez Czyrniec (1328).

Przez pierwszą godzinę marszu dookoła trwała wycinka drzew, trzeba było uważać pod nogi na walające się gałęzie.

Przed szczytem Czyrńca pokazały się pierwsze widoki, jak sądzę na słowacką stronę. Powietrze niestety, mimo słonecznej pogody, było mało przejrzyste.

Po wdrapaniu się na szczyt moim oczom ukazała się Polica, jeszcze kawał drogi.

Zbocze porastały całe tabuny paproci.