Cze-eść. Trochę się wstydzę tego błysku fleszy. bo ja raczej z tych nieśmiałych naliściaków jestem. Żyję sobie skromnie, ten wielki świat to nie dla mnie raczej…

Cze-eść. Trochę się wstydzę tego błysku fleszy. bo ja raczej z tych nieśmiałych naliściaków jestem. Żyję sobie skromnie, ten wielki świat to nie dla mnie raczej…

Wyswobodziłem ją któregoś pięknego letniego dnia z pajęczyny. Ale zanim to zrobiłem, musiała się zgodzić na sesyję 😉

Ponieważ na zewnątrz zawieje, powspominajmy lato… 😉

…ale ukąsić, to potrafięęęęę! O potrafię! 😉




…z upraw domowych małżonki.


Całe lato obżerały się naszymi funkiami 😦 Ten „okaz” miał około centymetra długości, się pewno dopiero wykluł i stąd żarł z taką zajadłością 😉




