Ależ jestem zaspana, trzeba oczka z rana przetrzeć, bo mi śpiochami zaszły 😉

Ależ jestem zaspana, trzeba oczka z rana przetrzeć, bo mi śpiochami zaszły 😉

Znalazłem go pomiędzy liśćmi jakowejś roślinki. Niedługo po obfitym deszczu w maju.
Go lub ją, bo nie wiem co to takiego i liczę na wiedzę odwiedzających 😉
Bo… dla mnie to po prostu pszczoła albo osa… 😦

…albo coś takiego 😉
Jak się ostatnio dowiedziałem ile jest rodzajów naliściaków, tak teraz wcale nie jestem pewien, czy to aby jest jakowyś bzyg, czy zupełnie co inszego 😉

Cze-eść. Trochę się wstydzę tego błysku fleszy. bo ja raczej z tych nieśmiałych naliściaków jestem. Żyję sobie skromnie, ten wielki świat to nie dla mnie raczej…

Wyswobodziłem ją któregoś pięknego letniego dnia z pajęczyny. Ale zanim to zrobiłem, musiała się zgodzić na sesyję 😉

Ponieważ na zewnątrz zawieje, powspominajmy lato… 😉

…ale ukąsić, to potrafięęęęę! O potrafię! 😉




…z upraw domowych małżonki.

