Uprząż wspinaczkowa

Sprawiał wrażenie takiego, który mocno trzyma się tego, na czym siedzi. Mimo, że obejmował łodygę wszystkimi nogami i z całych sił, kiedy ostrożnie przygiąłem łodygę do następnych zdjęć, spadł jak kamień w wodę. Następnym razem, kiedy będzie chciał się zdrzemnąć powinienem przypiąć się za pomocą uprzęży wspinaczkowej.

Ćwik (Dolerus sp.)

Od kilku dni „Co mi się nawinęło przed obiektyw…” ma swój fanpage na fb. Jak ktoś ma ochotę, to można „lubić” 😉

Przyczajka

Te potężne ważki z niebieskim odwłokiem często latają nad ogródkowym stawem. Nigdy jednak nie przysiadały na zbyt długo, a o podejściu do nich z obiektywem do makro nie było mowy. Więc położyłem się wygodnie na trawie przy przybrzeżnych trawach i postanowiłem czekać, aż ważka sama do mnie przyleci. I o dziwo tak się stało, udało mi się ją sfotografować.