Takiego umorusanego trzmiela zauważyłem w ogródku. Obstawiam, że chwilę wcześniej zwiedzał hibiskusa.


Takiego umorusanego trzmiela zauważyłem w ogródku. Obstawiam, że chwilę wcześniej zwiedzał hibiskusa.


Od jakiegoś (dłuższego) czasu na kilku krzakach hibiskusa urzędują w najlepsze kowale bezskrzydłe.



Wspominałem pewnie, że z tydzień temu przyszedł mi w końcu helios. Trochę pogoda była nie bardzo do fotografowania, bo mimo, że cieplutko, to słońca zazwyczaj nie było, kiedy miałem akurat możliwość pofotgrafować. Udało mi się zrobić dosłownie kilka kadrów. Dziś jeden z nich.

Stwierdzam, że bzygi najbardziej lubią sierpień, to wtedy spotykałem ich najwięcej.

Ten złotook ma zdecydowanie duszę artysty. Próbował tak wpasować się w łodyżkę, żeby na zdjęciu wyglądać jak najkorzystniej.

Przed ponad tygodniem obserwowałem wzmożoną aktywność ważek w ogrodzie. Być może dlatego, że pojawiły się również komary, a podobno to ich przysmak…

Jakiś czas temu miałem okazję poeksperymentować z heliosem. Całkiem mi się to spodobało. Chcę taki 😉

Wśród wyschniętej trawy zauważyłem wkomponowanego karłątka. Również on wydawał się być zmęczony tymi upałami.

Ta pszczoła musiała już wiele przeżyć w swoim życiu. Jednak ciągle niezmordowanie próbowała coś zebrać na ogrodowej jeżówce. Wcześniej musiała odwiedzić hibiskusa, gdzie poprzyklejało się do niej mnóstwo małych kulek.

W świetle zachodzącego słońca wypatrzyłem małego motylka, albo ćmę. Zwijał i rozwijał swoją trąbkę, ale wyglądało, jakby robił to przez sen…
