Wycieczki wczesnowrześniowe

Dzisiaj na południu Polski deszczowo. Moją najbliższą okolicę co prawda, póki co, największe deszcze w nocy ominęły. Ale jak wiemy w południowej i południowo zachodniej części kraju nie jest wesoło 😦

Ostatnio mniej u mnie rowerowania ze względu na małe niedomagania zdrowotne. Nie odważyłem się na dalsze poranne wyprawy. Wygrzebałem natomiast kilka zdjęć urokliwych kapliczek z moich wczesnowrześniowych wycieczek.

Morze mgieł

Morze mgieł. Tak to właśnie wyglądało z góry. Na pagórkach piękne słońce, a w dolinach mgły. Kiedy zjechałem w dół, znalazłem się już w całkiem innym świecie. Szaro, zimno i wilgotno. Czym prędzej wspiąłem się na kolejną górkę.

Ostatnio takie widoki były w ubiegły poniedziałek, a ja już wyczekuję kolejnych takich poranków, których jak mam nadzieję, nie braknie we wrześniu.

Wiadukt

Tego ranka nie było na niebie ani jednej chmurki, a nad ziemią ani mgiełki. Nastawiałem się na wyjazd z fotografowaniem, ale wyszło inaczej. Skusiłem się tylko na te kilka zdjęć z wiaduktu nad autostradą.

Mimo to oczywiście miło wspominam wyjazd, tym bardziej że chwilowo muszę się wstrzymać od jazdy rowerem, a na pewno od długich wypraw ze względu na mam nadzieję, małą kontuzję. A jeśli tylko pogoda i czas dopiszą, to plany rowerowe na najbliższe jesienne dwa miesiące są szeroko zakrojone 🙂

Biała tęcza

Biała tęcza, a co to takiego? To zjawisko optyczne i meteorologiczne, obserwowane jako białe lub lekko zabarwione łuki na tle mgły. Warunkiem powstania białej tęczy jest oświetlenie obszaru mgły równoległymi promieniami słonecznymi, przez co od strony słońca nie może być mgły, a mgła musi wystąpić naprzeciw słońca. Tęczę można zaobserwować najczęściej rano.