Zamek w Niedzicy

Pamiętacie reportaż sprzed trzech tygodni o mgle nad Zalewem Czorsztyńskim? Dziś kolejna porcja zdjęć z tego dnia, ale tylko jedno zza mgły…

 …bo chwilę później mgła ustąpiła i można było podziwiać zamek w całej swojej okazałości.

Przypominam, że m. in. tutaj kręcono sceny do filmu „Wakacje z duchami” na podstawie książki Adama Bahdaja.

 Gdzieś tam w oddali można było również dostrzec zamek w Czorsztynie znajdujący się po drugiej stronie jeziora.

Beczka

Trochę zaniedbałem opowieści o moich pupilkach. A właściwie pupilku, bo Azor zaginął na początku sierpnia. Zdarzało się, że nie było go w domu cały dzień, bądź dwa, ale tym razem zaginął bez śladu :/

Z tego faktu ucieszyła się oczywiście Matylda, bo nie specjalne lubiła Azora. O ile wcześniej ze względu na niego była gościem w domu, to od tamtej pory znów regularnie przychodzi do domu i nie bardzo chce się z niego ruszać. Poza tym zaczęła się obżerać na zimę i dziś ma ksywkę Beczka.

Matylda

Mgła nad zalewen Czorsztyńskim

Niespełna dwa tygodnie temu będąc w Tatrach na Kasprowym podczas wyśmienitej pogody, słońca, doskonałej widoczności, temperatury prawie dwadzieścia stopni, dostrzegłem, że w okolicy Pienin mimo prawie południa jest gęsta mgła.

Następnego dnia w niedzielę wracając do domu, zahaczyłem o tamten rejon, aby sprawdzić, czy tego dnia jest tak samo. Kiedy dotarłem nad jezioro Czorsztyńskie okazało się, że całe spowite jest gęstą mgłą. Podobnie jak okolica.

Byłem świadkiem występowania mgły radiacyjnej, która występuje o tej porze roku w dolinach i w pobliżu zbiorników wodnych.

Jesienne muchy

Kto by pomyślał, że to właśnie październikową porą spotkam takie ciekawe okazy much… Nie dalej jak dwa tygodnie temu jedną nakryłem na rododendronie jak podlatywała co chwilę kilka centymetrów w górę i znów siadała na liściu, i tak w do znudzenia.

Druga zakamuflowała się na jakimś zeschniętym liściu, w największym możliwym cieniu. Na szczęście jedno zdjęcie udało się zrobić w miarę, bo okaz myślę ciekawy.

Park Buczyna

Nie specjalnie lubię takie zorganizowane parki, jak park Buczyna w Górze Ropczyckiej, ale raz w roku staram się tam zaglądnąć, zazwyczaj jesienią. Niedzielna pora obiadowa jest idealna, nie ma tam wtedy żywego ducha.

Oprócz wiekowych buków znajdują się tam trzy niewielkie jeziorka.

W parku znajduje się kaplica grobowa Starzeńskich, ostatnich właścicieli parku i znajdującego się opodal dworu (obecnie w ruinie). Sam park był miejscem miłosnych schadzek Katarzyny Starzeńskiej, która niegdyś zamieszkiwała wspomniany dwór. To dosyć ciekawa postać, a poczytać o owej pani można tu.