Wśród liści irysa natrafiłem na skupisko malutkich zielonych jajeczek. Czyżby należały do jednorka kosaćcowego (Mononychus punctumalbum)…


Wśród liści irysa natrafiłem na skupisko malutkich zielonych jajeczek. Czyżby należały do jednorka kosaćcowego (Mononychus punctumalbum)…


Widok z okna miałem dokładnie na Babią Górę. Dzięki temu, choć tym razem na szczyt nie wyszedłem, mogłem ją podziwiać w różnych obliczach.




– Jasna chorera. Nawet się spokojnie załatwić nie można. No ale cóż, zdecydowałam się na karierę medialną, to muszę się liczyć z tym, że paparazzi będą za mną łazić.

– Sam chciałem. Sam chciałem iść do wojska, a teraz mam mieszane uczucia. Co prawda nikt nie obiecywał, że na początku szkolenia będzie lekko. Ale nosić kolegę na plecach i to wśród takich kolczastych liści ?!!?

– Mówili, że tam na dole też jest całkiem fajnie. Mieli rację.

– Hm… chyba jednak zostanę na górze, z dołu dół na pewno nie wygląda już tak fajnie.


Gdyby nie żółty odwłok, wcale bym go nie zauważył. Może miny nie ma najszczęśliwszej, ale słowo zucha, nie dokuczałem mu.

Nie mam pojęcia co to za dziwoląg, nie wiem nawet, czy to jakiś chrząszcz, pluskwiak, czy inna muchówka…

Ćwiczenia na równoważni to nie jest łatwa sprawa. Udało mi się uchwycić ten moment, kiedy gimnastyczka nie trafiła stopami na równoważnię i zaraz zaliczy glebę.

Czyste dotąd niebo zaczęły zakrywać burzowe chmury i taki oto widok ukazał się moim oczom.


Ciekaw jestem, czy chciał się tylko napić, czy szukał malutkiego pienika, który się najprawdopodobniej w tej pianie znajdował…
