Niby szybko, a wolno

Piąta dwadzieścia to już rozsądniejsza pora. To właśnie o tej godzinie jest teraz wschód słońca. Można i pospać, i jednocześnie korzystać z tej przepięknej pory dnia. Uczestniczyć w tym spektaklu natury. Niby codziennie to samo, a jednak za każdym razem coś innego.

A tu jakaś sarna, a tu coraz częściej spotykane stada ptaków. Być może szykują się do odlotu, nie wiem. A może spotykają się w zupełnie innym celu. To wszystko dzieje się tak szybko. Tak szybko mijaja te najpiękniejsze kilkadziesiąt minut poranka.

A potem, oglądając dziesiątki zdjęć, wydaje się, że trwało to wieczność. Tyle chwil zatrzymanych w kadrze…

Opublikowane przez Witold Ochał

Projekty? Sesje? Plenery? Nie, ja tylko fotografuję.

Dodaj komentarz