Zachód i komary

Oprócz ładnego nieba zapamiętałem z tego wieczoru tabuny komarów, które atakowały ze wszystkich stron. Przyzwyczailiśmy się w ciągu ostatnich trzech lat, że tych krwiożerczych bestii było trochę mniej. W tym roku nadrabiają swoje zaległości :/

FOT. WITOLD OCHAŁ POWIAT ROPCZYCKO-SĘDZISZOWSKI FOTOGRAFIA KRAJOBRAZOWA PODKARPACIE ZAGORZYCE ZACHÓD SŁOŃCA ŁOWCA ŚWIATŁA

Opublikowane przez Witold Ochał

Projekty? Sesje? Plenery? Nie, ja tylko fotografuję.

Join the Conversation

8 Comments

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

  1. Bardzo sielsko ten krajobraz wygląda i nigdy bym nie przypuszczała, że czają się tam hordy wygłodniałych drapieżców.
    U nas też pojawiły się komary, na szczęście w ilościach dopuszczalnych. Dziś dwa próbowały mnie użreć, ale cóż… byłam szybsza. 😉

    Polubienie

  2. Na pierwszej fotografii widać w koronie drzewa na niebie oko, albo to cień słońca, albo refleks, oto jest pytanie? Jeśli chodzi o komary, to przecież to też są to owady, a że gryzą nas, to trudno, kto szybszy ten pierwszy. 😬

    Polubienie

      1. Przepraszam, nie miałem nic złego na myśli. Musiały Cię te komary nieźle pociąć. Ja co roku jak jadę na swoją działkę, to mam ich ogromną ilość i nigdy tak nie miałem, żeby ich nie było. Zawsze jestem pocięty i tak sobie myślę, chyba już muszę się do tego uśmiechnąć, bo co mam zrobić. Pozdrawiam

        Polubienie

%d blogerów lubi to: