Przyznaję się

Muszę się do czegoś przyznać. Ja znowu narobiłem zdjęć kapliczek.

Nie wiem, co ja z nimi mam, ale jak światło dopisuje, to jakoś same rzucają mi się w oczy i od razu chce mi się wyciągać smartfon. Niektóre z nich po prostu nie pozwalają spokojnie przejechać obok i przejść nad nimi do porządku dziennego. Mają jakąś moc przyciągania. Oczywiście nie wszystkie.

Bo muszą być pięknie usytuowane. Z dala od zabudowań. Często na rozstajach dróg. Przy drogach mniej uczęszczanych. To właśnie te mają w sobie magnez…

Opublikowane przez Witold Ochał

Projekty? Sesje? Plenery? Nie, ja tylko fotografuję.

Dodaj komentarz