Zubrzyca – Polica – Mosorny Groń I

Będąc w okolicach Babiogórskiego Parku Narodowego, postanowiłem tym razem nie zdobywać samej Babiej Góry, a powłóczyć się po okolicznych wzniesieniach.

Wypawę zacząłem w Zubrzycy Górnej z Przełęczy Zubrzyckiej (876 n.p.m.) w kierunku Policy (1369) przez Czyrniec (1328).

Przez pierwszą godzinę marszu dookoła trwała wycinka drzew, trzeba było uważać pod nogi na walające się gałęzie.

Przed szczytem Czyrńca pokazały się pierwsze widoki, jak sądzę na słowacką stronę. Powietrze niestety, mimo słonecznej pogody, było mało przejrzyste.

Po wdrapaniu się na szczyt moim oczom ukazała się Polica, jeszcze kawał drogi.

Zbocze porastały całe tabuny paproci.

Szlak zapamiętany

Będąc w Zawoi w okolicy Babiej Góry warto wybrać się do wodospadu na Mosornym Potoku. Dojść można do niego z Zawoi Mosorne niebieskim szlakiem prowadzącym na Halę Śmietanową. Stamtąd jest całkiem blisko, a ja niemądry darłem do niego szlakiem z Zubrzycy Górnej bite cztery godziny i zapamiętam tę trasę na długo, bo odezwał mi się dawny uraz kolana i następnego dnia mogłem tylko leżeć :/ Miałem to szczęście, że przy wodospadzie nie było żywego ducha.

Strach wejść

W parku zamkowym w Suchej Beskidzkiej natknąłem się na bardzo urokliwy mostek. Niestety był w takim stanie, że wstęp na niego był zabroniony.

Na blogach tyle podsumowań, więc i ja zerknąłem na dysk i licznik aparatu i okazało się, że w poprzednim roku pstryknąłem około dwudziestu siedmiu tysięcy zdjęć, z czego na dysku zostało tylko ze sześć tysięcy, a takich z przeznaczeniem na fotoblog ze dwa tysiące. Oczywiście wszystkich nie zdążyłem pokazać, bo tylko około siedmiuset w trzystu sześćdziesięciu siedmiu wpisach  😉