W moim ogrodzie od jakiegoś czasu ktoś szpieguje większość owadów, dziś wszystko się wydało… to tajemnicza agentka Tomek…

W moim ogrodzie od jakiegoś czasu ktoś szpieguje większość owadów, dziś wszystko się wydało… to tajemnicza agentka Tomek…

Dzisiaj na dobry początek miesiąca baaaaaardzo prościutka zagadka. Co to, to rude, bądź pomarańczowe i na czym to 😉

-Jestem trochę nieśmiały, ale dwa zdjęcia pozwolę sobie zrobić, jedno poproszę z dalsza trochę, a drugie może być bliżej. Dziękuję, do widzenia – i odleciał.

– Doszły mnie słuchy, że powraca moda z XIX wieku na pantalony. A ponieważ ja muszę być zawsze na topie zafundowałam sobie w/w na dwie pary nóżek, ot co!

– Od dzi…iii…siaj nie..e pi..i…je – mamrotał jeszcze nie do końca trzeźwy Pan Much.
Dzień wcześniej uczestniczył w suto zakrapianej imprezie, która potoczyła się nie do końca po jego myśli… A oblewał narodziny, a raczej wyklucie stodwudziestoczteroraczków 😉

– Jeszcze tylko piątek i wooooooheeend ! – zacierała ręce Gnojka (Eristalis sp.), o imieniu Hela.

Blogi modowe są takie popularne, postanowiłem i ja spróbować.
Najpierw przedstawiam moją modelkę…

I jej przepiękne, aczkolwiek nieco już sfatygowane wdzianko..

Miłe było ze strony błysklenia, że dał się sfotografować w takim otoczeniu 😉

Gdybym tego chrząszczyka nie przyłapał tuż po obfitym posiłku, z pewnością nawet bym go nie dostrzegł (ok. 3 – 4 mm). Był tak nafuturzony, że nawet nie miał siły się ruszać. Podkulił swoje łapki i siedział na okazałym brzuszku 😉


Tego tu dziwoląga spotkałem po przegranym meczu, musiał chłopina nieźle popić z rozpaczy, bo wzrok miał błędny…
