Coraz mniej śniegu i na nadchodzący weekend, pewnie już zniknie całkiem. Jak dla mnie może być, bo może w końcu uda się pojechać na rower, po prawie miesięcznej przerwie. Ale póki co wracam zdjęciami do ubiegłej soboty, kiedy pięknie świeciło słońce, a pokryte szadzią drzewa wyglądały bajkowo.






























