Widywałem ją u Was na blogach nie raz, ale nazwy oczywiście nie pamiętam. Nakryłem ją pierwszego maja, kiedy świętowała Święto Pracy. Leniwie wylegując się na liściu.

Leń marcowy (Bibio marci)

Leń marcowy (Bibio marci)
Widywałem ją u Was na blogach nie raz, ale nazwy oczywiście nie pamiętam. Nakryłem ją pierwszego maja, kiedy świętowała Święto Pracy. Leniwie wylegując się na liściu.


Będąc w Zamku Książ, zaglądnąłem również do palmiarni. O ile na zewnątrz było wtedy ze czterdzieści stopni w cieniu, to w palmiarni z piętnaście więcej… Wyniosłem z niej zatem to jedno, jedyne zdjęcie anonimowego kwiatka. Zapewne jakowyś kaktus zakwitł…

Dzisiaj zaczyna się astronomiczna jesień. na niektórych drzewach i krzakach liście zaczynają przybierać jesienne barwy… Ale póki co, do 22:42 cieszmy się latem!


Wrzesień to oczywiście czas wrzosów. W ogrodzie rośnie kilkanaście, albo więcej krzaczków.


Nieliczne pszczoły korzystają z ostatnich ciepłych chwil (zdjęcie poniżej z czasu, kiedy jeszcze takowe były ) i zbierają miodek.



Podczas wakacyjnych wojaży odwiedziłem zamek w Książu, dzielnicy Wałbrzycha. Pochodzi on podobno z XIII wieku i wybudował go fajny gość, a przynajmniej o fajnym imieniu – Bolko. A ile razy był burzony i odbudowywany do dzisiejszego dnia, to nie mam pojęcia. Z opowieści pani przewodnik zapamiętałem jeszcze, że gdzieś ostatnio zamieszkiwała go księżna Daisy. Więcej nie usłyszałem, bo wolałem fotografować.





Jedne z ostatnich gorących wrześniowych promieni słonecznych wykorzystał jeden z pajączków zamieszkujących złocienie rosnące w ogródku. Powiedzmy, żeby nie przesadzić, że na co trzecim, czwartym kwiatku zamieszkuje jeden mały pajączek. Być może wybrały to miejsce, bo najpóźniej wieczorem jest ono w cieniu…

Pamiętacie jak jakiś czas temu udało mi się sfotografować chmarę małych muszek? Próbowałem powtórzyć ten wyczyn, ale te były jakieś szybsze….

W połowie września w ogrodzie oczywiście dominują wrzosy. Poza tym nie jest już tak kolorowo, jak wiosną i w pełni lata, ale wiele kwiatów wciąż kwitnie.



Zupełnie przypadkiem bliki ułożyły się zgodnie z łodygami. Czasem zdjęcia pstryknięte od niechcenia okazują się całkiem ciekawe.

W ogrodzie późnym latem i jesienią nie mam zbyt dużo owoców do zbierania. Ale na orzechy laskowe i winogron mogę liczyć co roku. Orzechy już prawie wszystkie zjedzone, a na winogron trzeba poczekać jeszcze dwa, trzy tygodnie.

