Dziś kolejna porcja kapliczek spotkanych po drodze. Większość z nich pewnie już kiedyś tutaj pokazywałem, ale jak wiadomo, za każdym razem wszystko wygląda trochę inaczej. Inna pogoda, inne światło i zupełnie inne okoliczności.
Nie ma dwóch takich samych kadrów, nawet jeśli powstają dokładnie w tym samym miejscu.





