Pożytek ze schylania

Tak naprawdę to trzeci motyl, którego spotkałem w tym roku, pierwszy był piórolotek, a drugi cytrynek, który przedwczoraj pół dnia latał po ogródku, nie zniżając jednak swojego pułapu poniżej dwóch i pół metra. Ten trzeci to rusałka pawik. Wylądował tuż koło mnie, kiedy fotografowałem kwiatki w ogródku i nawet nie musiałem się specjalnie do niego schylać. Bo schylony już byłem.


Rusałka pawik (Inachis io)

Opublikowane przez Witold Ochał

Projekty? Sesje? Plenery? Nie, ja tylko fotografuję.

Dodaj komentarz

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: